Opublikowano

12 top-produktów, które pomogą ci schudnąć i zachować zdrowie

burak ćwikłowy

Najnowsze badania naukowców na temat tego, co powinniśmy jeść, by tracić wagę oraz cztery zasady, o których powinno się pamiętać, aby utrzymać właściwą wagę.

Zasada nr 1
Zapomnij o arytmetyce, czyli o podliczaniu kalorii.
Diety polegające na ograniczaniu kalorii skazane są na porażkę. Każdy spala inaczej. Człowiek jest skomplikowaną strukturą biochemiczną, a nie piecem. A jak masz problemy z hormonami, to co? Wtedy arytmetyka zawodzi i tyjesz mimo dobrej znajomości arytmetyki. Niektórzy dietetycy zalecają minimum 14-godzinną przerwę w jedzeniu – bez wieczornego posiłku. Wtedy poziom insuliny obniża się i następuje spalanie zbędnego tłuszczu. Łaknienie oszukujemy piciem wody z sokiem z cytryny i przy okazji organizm wraca do właściwej równowagi kwasowo-zasadowej.

Zasada nr 2
Tłuszcze nie są be!
Dobre tłuszcze są niezbędne dla orgazmu: stanowią źródło energii, dają uczucie sytości, są naturalnym rezerwuarem witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E, K). To też źródło niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT). Budują nasze komórki, mózg, tkankę nerwową.

Zasada nr 3
Im mniej cukru, tym lepiej!
Ta zasada jest niezmienna i będzie niezmienna! Biały cukier to produkt chemiczny, a nie spożywczy! Najbardziej szkodliwy jest cukier zawarty w dosładzanych napojach, ponieważ najszybciej dostaje się do krwi. Tak jak ołów zniszczył cywilizację rzymską, tak biały cukier niszczy naszą, tylko znaczne szybciej, co widać w statystykach wzrostu chorób cywilizacyjnych. Jedyny sposób omijać! Jest to coraz bardziej utrudnione, ponieważ cukier jako konserwant znajduje się w prawie w każdym produkcie przetworzonym. Cukier powinniśmy czerpać z naturalnych źródeł z owoców.

Zasada nr 4
Warzywa i jeszcze raz warzywa!
To lek i pożywienie w jednym. Uwaga! Obecnie, w czasach dominacji smaku słodkiego, naukowcy coraz głośniej mówią, że brakuje nam smaku gorzkiego, czyli goryczy (związków chemicznych charakteryzujących się gorzkim smakiem). Gorycze (alkaloidy, glikozydy) pobudzają wydzielanie soku żołądkowego. Od czasu do czasu powinniśmy więc pić zioła o gorzkim smaku (krwawnik, dziurawiec, mniszek, tysiącznik, piołun), bo wspomagają one pracę wątroby, trzustki, woreczka żółciowego.

A teraz produkty, które zawsze powinno się mieć na liście z zakupami.

brokuł

1. Brokuł
Zrobił i robi oszałamiającą karierę jak najbardziej zasłużoną, więc brokuła się trzymajmy, chyba że go nie cierpimy, więc trudno, ale starajmy się go pokochać choćby przez rozsądek. Zawiera bardzo dużo beta-karotenu, sulforafan (silny przeciwutleniacz), chroni przed nowotworami, reguluje poziom cukru we krwi. Nie spożywajmy brokuła w postaci rozgotowanej papki! Najlepiej na surowo. Możemy go nawet dodawać do zielonyh szejków.

patat

2. Słodki ziemniak, czyli patat
Któż by pomyślał, że produkt, który zawiera dwa razy więcej cukru niż normalne ziemniaki jest zalecany w diecie odchudzającej! Tak! Pataty mają niski indeks glikemiczny i pozwalają utrzymać długo poziom cukru we krwi na bezpiecznym poziomie. Wzmacniają system immunologiczny. Zawierają dużo minerałów, witamin, utrzymują jelita w należytym porządku.

płatki owsiane

3. Płatki owsiane
Zawierają białko, minerały, witaminy z grupy B, chronią jelita, obniżają poziom cholesterolu (dzięki ważnemu związkowi zwanemu betaglukanem). Proszę państwa, moc się bierze z porannej owsianki w różnych wariantach! (Propozycja: Owsianka z ziarnam chia).

jagody

4. Czarne jagody
Te owoce to bogactwo antocyjanów. Chronią pamięć, wzrok, hamują stany zapalne, łagodzą bóle mięśni (pokarm idealny dla sportowców).

migdały

5. Migdały
Geniusz natury. Idealny zestaw tłuszczów, białka, wapnia, magnezu i witaminy E. Zamień słodkiego batona na kilka migdałów! Miej zawsze migdały w torebce, gdy dopadnie cię tzw. wilczy głód. Dobrze na tym wyjdziesz. Migdały nie zrobią ci krzywdy!

cynamon

6. Cynamon
Przeciwdziała stanom zapalnym, reguluje działanie insuliny, obniża ciśnienie krwi, reguluje krążenie. Wystarczy jeść szczyptę dziennie, ale systematycznie, nie tylko w okresie Bożego Narodzenia. Zawiera ważny pierwiastek chrom, który obniża apetyt. Zapach cynamonu działa uspokajająco.

czerwone buraki

7. Czerwony burak
Żelazo, wapń, magnez, potas, mangan, sód, miedź, cynk, bor, lit, molibden, kobalt oraz rzadko spotykane w warzywach rubid i cez to w składzie. Nikt nie poddaje w wątpliwość leczniczych właściwości tych warzyw ani stara medycyna ludowa, ani oficjalna nauka. Są krwiotwórcze, obniżają ciśnienie krwi, regenerują wątrobę, niejedną osobę wyciągnęły ze zdrowotnych tarapatów. Buraki wspomagają nawet leczenie białaczki! Obojętne, czy na surowo, czy gotowane (najzdrowsze kiszone) są prawdziwym lekarstwem.
Czy po takiej rekomendacji śmiesz jeszcze cokolwiek złego powiedzieć o buraku? Nie wspominam o obraźliwym zwrocie: Ty buraku, ty… O buraku nic złego, ani mru-mru. Zakisić od razu. Jeść. Dziękować, że jest. Wrócić do postów na naturalnie.pro: Burak jak perła oraz Kwas buraczany ratunek na przedwiośniu.

olej kokosowy

8. Olej kokosowy
Paradoks i prawdziwy hit nowoczesnego odchudzania! Dlaczego odchudza? Olej kokosowy zawiera unikalną grupę cząsteczek tłuszczu, tzw. trójglicerydy średniołańcuchowe, które po dostaniu się do organizmu nie zamieniają się w tkankę tłuszczową, ale w energię. I jeszcze dodatkowo przyśpieszają przemianę materii. Olej kokosowy na długo zaspokaja głód. Pomaga też w likwidacji tzw. otyłości brzusznej. Oprócz tego ma wiele innych zalet, dlatego powinniśmy go mieć na uwadze, robiąc zaopatrzenie.

imbir

9. Imbir
Środek nr 1 w medycynie azjatyckiej. Bardzo ułatwia trawienie, uśmierza bóle, łagodzi objawy choroby lokomocyjnej. Rozgrzewa organizm. Idealny na jesień i zimę. O imbirze możecie przeczytać w poście Imbir na przesłuchaniu.

losos-pacyficzny

10. Łosoś
Dobre źródło białka i kwasów tłuszczowych omega-3. Oczywiście, mówimy o łososiu z tzw. dobrego źródła, nie z masowej hodowli. Niedawno Ela zamieściła post o tej rybie, możecie do niego wrócić: Cała prawda o łososiu.

jajka

11. Jajka
Do niedawna trwała wojna za i przeciw, wytaczano najcięższe armaty naładowane cholesterolem. Batalia jakby zelżała. Dziś wiadomo, że w rozsądnych ilościach, z dobrego źródła jaja są ok.

kawa

12. Kawa
To samo z kawą. Była na czarnej liście, teraz niby się to zmieniło. Nie wiem, tylko czy kawa, czy nastawienie naukowców, czy kawowego lobby. Wybór należy do was. Ja kawy nie lubię po prostu, dlatego nie będę ani za, ani przeciw, ani pośrodku. To moje prywatne zdanie, tylko i wyłącznie. Podobno chroni przed Alzheimerem, niektórymi nowotworami i cukrzycą. Dobra jest wypijana bez dodatków, ponieważ niektórzy twierdza, że mleko unicestwia dobroczynne działanie kawy. O zaletach tego napoju pisała Ela w poście Prawdziwa mała czarna.

Podsumowanie: zadbać o dietę w produkty wysokiej jakości, które przyśpieszają przemianę materii, zadbać o wątrobę (gorzkie zioła!), cukru unikać jak zarazy, zwracać uwagę na indeks glikemiczny. I wtedy łatwiej schudnąć.

Zielara

Zdjęcia: pixabay.com, morguefile.com, Meal Makeover Mums/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/

Dodaj komentarz