Opublikowano

Bajkowy gaj korkowy

Tunezja 7 ok p m

Kiedy otwieram szampana lub wino musujące i korek wystrzela do góry, zawsze przypominają mi się te obrazy. Hen, hen daleko, w Tunezji, tuż przy granicy z Algierią…

To miejsce było dla mnie niespodzianką. Trafiłam tam w jakimś sensie przypadkiem. Współpracowałam wtedy z miesięcznikiem „Podróże” i pojechaliśmy z fotografem odkrywać mało znane rejony Tunezji. Ten kraj stał się wtedy modny, o popularnych kurortach wszyscy pisali, dlatego my chcieliśmy pokazać go od trochę innej strony.

Nie interesowała nas pustynia na południu Tunezji ani zatłoczone plaże. Pojechaliśmy w najbardziej zielony, północno-zachodni rejon tego kraju, wokół Hammam Bourgiba. Jest tam najwięcej wilgoci i panują najniższe temperatury. Arabowie przyjeżdżają w te okolice, aby odpocząć od upałów. Doskonale rozwija się rolnictwo, ale metody upraw są tradycyjne, bardzo naturalne. Na polach pracują zwierzęta i ludzie z narzędziami trzymanymi w rękach, głównie są to motyki i sierpy. Wszyscy serdecznie nas witają i machają nam na powitanie. Są kolorowo ubrani, wielu mężczyzn nosi na głowach szeszie, tradycyjne czapeczki z czerwonej wełny, kobiety zaś różnobarwne chustki. Teren jest górzysty (wjeżdżamy w głąb masywu Jebel Khmir, będącego przedłużeniem Atlasu Telskiego), przed nami otwierają się rozległe przestrzenie. Otaczają nas intensywne kolory. Żółta, a miejscami wręcz pomarańczowa ziemia krzemowa kontrastuje z mocną zielenią drzew i poszycia, składającego się m.in. z wrzosów drzewiastych i mirtu.

Nigdzie w Tunezji nie ma tak wiele zieleni, jak w tym rejonie
Nigdzie w Tunezji nie ma tak wiele zieleni, jak w tym rejonie

Przyglądam się kozom, które grasują wśród drzew oliwkowych. Niektóre skaczą po nich, inne oskubują oliwki z ziemi, chodząc na dwóch nogach.

Dieta oliwkowa na pewno jest dla tych zwierząt zdrowa
Dieta oliwkowa na pewno jest dla tych zwierząt zdrowa

Nagle, w pewnym momencie, zza pagórków wyłonił się pasterz z dużym stadem rudego bydła.  Stado powiększało się coraz bardziej i bardziej, zupełnie, jakby wyrastało spod ziemi. Egzotyczne krowy na tle tego malowniczego krajobrazu wyglądały wspaniale. Patrzyłam jak urzeczona.

Krowy w tak niezwykłym otoczeniu przepięknie się prezentowały
Krowy w tak niezwykłym otoczeniu przepięknie się prezentowały

Największe wrażenie zrobiły jednak na mnie gaje z dębów korkowych. Korony tych wiecznozielonych drzew są nieregularnie powyginane w różne strony, a kora wyjątkowo gruba i bardzo ciekawa. Wycina się zewnętrzną jej cześć (i produkuje z niej korek) grubymi płatami, pozostawiając część wewnętrzną, która ma intensywny, czerwonobrązowy kolor (odnowa kory trwa ponad 10 lat). Dębowe lasy zdawały się ciągnąć w nieskończoność.

Tunezyjskie dęby korkowe
Tunezyjskie dęby korkowe

Słońce zachodzi tu dość wcześnie. Tego wieczora bawiło się z chmurami. Niebo miejscami było granatowe. Wybraliśmy się na przechadzkę. Zatrzymałam się, by zrobić zdjęcia. Nagle usłyszałam, jak dwójka Tunezyjczyków, którzy nas oprowadzali po okolicy, zaczęli wołać: „Chcesz zobaczyć raj? Chodź tutaj!” Sami dotarli w te rejony chyba pierwszy raz, bo na co dzień mieszkają w Tunisie. Poszłam w ich stronę i znalazłam się w przepięknym miejscu. Ciepłe promienie zachodzącego słońca oświetlały pomarańczową ziemię i pnie drzew korkowych, a to wszystko niezwykle malowniczo odcinało się na tle granatowego nieba.

Niesamowita gra barw w naturze
Niesamowita gra barw w naturze

Tunezyjczycy siedli przy dużym kamieniu, rozejrzeli się wokół, a potem zamknęli oczy. Myślę, że chcieli utrwalić te obrazy w pamięci. Zrobiłam to samo. Nie wiem, jak długo tak siedzieliśmy, kilka czy kilkanaście minut, ale jestem pewna, że nie zapomnę tego miejsca do końca życia. Została mi w głowie też jedna refleksja: można coś wziąć od natury, ale jej nie zniszczyć… Drzewa dają nam cenną korę, jednak pozostawia się je w ich otoczeniu. I wyglądają pięknie.

Przy tym kamieniu spędziliśmy dłuższą chwilę
Przy tym kamieniu spędziliśmy dłuższą chwilę

Tekst i zdjęcia: Elżbieta Bogusławska-Przybysz

Dodaj komentarz