Opublikowano

Truskawki ‒ owoce dla łasuchów

truskawki

Łakomstwo może mieć czasem pozytywny efekt! Rzadki przypadek, ale potwierdza to historia truskawki. Była odpowiedzią na ogromny apetyt jednego z królów francuskich, który bardzo lubił poziomki (kto ich nie lubi!).

Czytaj dalej Truskawki ‒ owoce dla łasuchów

Opublikowano

Addio rabarbarze!

rabarbar

Toż to było z niego wielkie panisko w ogrodzie mojego dzieciństwa i oryginał nie z tej ziemi! Jego szerokie liście robiły za nakrycia naszych dziecięcych głów (podobnie jak później liście łopianu). Łodygi, maczane w cukrze (tfuj! niezdrowe!) jadło się na surowo. Urządzaliśmy konkursy, kto szybciej surową łodygę rabarbaru zje. Efekty tychże szalonych konkursów nie zawsze były przyjemne, jak się domyślacie.

Czytaj dalej Addio rabarbarze!

Opublikowano

Czarny bez ma złote serce

bez czarny dojrzewajacy

Ma złote serce dla ludzi i dla ptaków. To nie żadna czarna owca na ziołowisku, żaden szwarccharakter! Dzieli się wszystkimi „zasobami”, szczodry do bólu: jego liście, kora, korzenie, kwiaty i owoce są do dyspozycji człowieka.

Dla kosów, drozdów, szpaków, zięb, muchołówek i kapturek, czyli niejakich pokrzewek czarnołbistych albo czarnogłowych (uff! tak podają źródła) jagody stanowią znakomitą przekąskę. Czytaj dalej Czarny bez ma złote serce

Opublikowano

Jeżyny – znak późnego lata

jeżyny

Czarne maliny, ożyny, ostrężyny. Moja babcia używała nazwy gwarowej „dziady”.  Kiedy mówiła „Idziemy na dziady!” (tj. na jeżyny), kojarzyło się to nam, dzieciom jednoznacznie: z zejściem na tzw. psy.

Jeżyny już widziałam w tym tygodniu na bazarku. Oczywiście, te leśne, choć mniejsze, są w smaku lepsze. Wartość odżywcza i lecznicza tych owoców jest bardzo wysoka W fitoterapii wykorzystuje się także liście i młode pędy. Kwiaty jeżyny też. Czytaj dalej Jeżyny – znak późnego lata

Opublikowano

Róże dzikuski

dzika róża

Ty szypszyno, ty… Możecie sobie wyobrazić bardziej szeleszczącą nazwę? Zastanawiam się, w jakich okolicznościach nasz przodek Słowianin wyszeleścił to imię – czy do różowego kwiatu, czy do czerwono-pomarańczowych owoców dzikiej róży, jakie widzimy o tej porze roku.

Czytaj dalej Róże dzikuski

Opublikowano

Lekka tarta morelowa z rozmarynem

ciasto morelowe po upieczeniu zblizenie

To ciasto zadowoli każdego: poszukiwaczy oryginalnych smaków, lubiących słodkie i stroniących od słodyczy, a także tych, którzy się odchudzają. Mnie zachwyciło od razu po spróbowaniu.

Dziewczyny, wpadnijcie z psami do mojego ogrodu – powiedziała Hania do mnie i Karoliny. A kiedy zjawiłyśmy się określonego dnia o umówionej godzinie, postawiła na stole cieplutką, aromatyczną tartę. Zaraz potem dodała: „Od kilku miesięcy jesteśmy z mężem na diecie”.

Czytaj dalej Lekka tarta morelowa z rozmarynem

Opublikowano

Chłodnik owocowy

Chłodnik wiśniowy

Jest lato, zrobiło się gorąco, mamy wysyp owoców, wielkie bogactwo jogurtów, maślanek – to najlepsza pora na chłodnik! Co do smaku, sami wybierzcie na co tylko macie ochotę: truskawkowy, malinowy, wiśniowy, porzeczkowy, jagodowy, ogórkowy,  botwinkowy… i długo można jeszcze wyliczać! Ja swój ulubiony robię ze świeżych wiśni i podaję z kluseczkami naleśnikowymi.

Czytaj dalej Chłodnik owocowy

Opublikowano

Komplementy dla moreli

MORELE

„Skąd pani ma w sobie tyle optymizmu, pani Morelo!” – chciałoby się czasem wykrzyknąć na jej widok. Słoneczne żółcie. Intensywne oranże przechodzące w róże albo w subtelne czerwienie. Cała ona!

„A mam!” – mogłaby potwierdzić Morela. Choć środkowoeuropejskie zimy nie zawsze jej służą, jakoś dzielnie się trzyma i nie narzeka. Jest optymistyczna i wiele możemy zyskać z jej szczodrości. Bogata w witaminy A, B1, B6, C, E, PP.

Czytaj dalej Komplementy dla moreli

Opublikowano

Soczysty deser

desermango-1024x683

Niektóre owoce, podobnie jak dynia, pobudzają ludzi do kreatywności. Kiedy wpiszemy w wyszukiwarkę hasło: „krojenie mango” lub „krojenie arbuza”, zostaniemy zasypani inspirującymi zdjęciami i filmikami instruktażowymi, jak z wielkiej zielonej kuli uczynić dzieło sztuki, albo jak przygotować ją do konsumpcji bez użycia sztućców, lub też pobić rekord w krojeniu arbuza na czas… Nie oparłam się pokusie, by wypróbować pewne pomysły, kierując się jednak zasadą: maksimum prostoty i minimum wysiłku.

Czytaj dalej Soczysty deser