Opublikowano

Ozdoby ogrodowe na cały rok

IMG_7266

Wiosna i jesień to dobry czas na ogrodowe przeprowadzki, czyli przesadzanie roślin oraz wysadzanie nowych. Jeśli mamy jeszcze jakieś wolne przestrzenie, z entuzjazmem sadzimy do ziemi nowe roślinki: cebulki, krzewy, drzewka… Po kilku latach takich praktyk, mam już swój ukochany zestaw krzewów, które na pewno znalazłyby się w każdym zakładanym na nowo przeze mnie ogrodzie. Największym atutem tych roślin jest to, że zdobią ogród przez cały rok, nawet w największe mrozy zachowując urodę. Nie bez znaczenia są również ich skromne wymagania glebowe oraz odporność na kaprysy naszego klimatu. Z czystym sumieniem mogę je dzisiaj polecić tym, którzy zastanawiają się, co by tu zakupić do swojego, jeszcze niezagospodarowanego ogródka.

Numer jeden, czyli hortensja

Mamy odmianę hortensji bukietowej Limelight osiągającą ponad 2 metry wzrostu. Przycinamy ją dość mocno wiosną, żeby nie osiągała maksymalnych wysokości. Jej piękne ogromne kwiaty zdobią ogród przez wiele miesięcy. Najpierw,  w lipcu, pojawiają się seledynowe kule, potem przechodzą w kremową biel, a podczas sierpniowych upałów zaczynają się delikatnie wybarwiać na różowo. I takie pozostają do jesiennych przymrozków, po których przeobrażają się w brązowe ozdoby ogrodowe. A pokryte szronem stanowią cudowne zimowe kompozycje, aż do huraganowych podmuchów wiatru, który zrywa je i roznosi po ogrodzie niczym lekkie piłeczki z brązowego puchu kwiatowego. I dopiero wówczas kończy się dekoracyjna rola naszych hortensji…

hortensja
Okazała kula kwiatowa hortensji stopniowo zmienia barwę od seledynowej po brąz

 

Jeszcze niedawno krzew hortensji rozświetlał ogród...
Krzew hortensji pięknie rozświetla ogród…

 

Hortensja w późnojesiennej szacie
Hortensja w późnojesiennej szacie

Numer dwa, czyli trzmielina

W naszym ogrodzie występuje w wielu odmianach – od drobnej, płożącej roślinki okrywowej, po piękny, okazały krzew zdobiący centralnie rabatę przed oknem. Niewątpliwą zaletą trzmieliny jest to, że zdobi nam ogród przez cały rok. Jest zimozielona, stąd warto dla niej zaplanować w ogrodzie stanowisko w takim miejscu, które jest widoczne z okien zimą. My mamy kilka odmian trzmielin, ale nasza ulubiona i budząca przez cały rok zachwyt gości to odmiana Canadale Gold. Osiąga około metra wysokości. Podobna odmiana to Emerald’n Gold. Rośnie dobrze w pełnym słońcu oraz w miejscu cienistym. Ma niewielkie wymagania glebowe. Dobrze znosi największe nawet upały. Rośnie u nas na bardzo nasłonecznionym miejscu.  Nasza trzmielina najpiękniejsza staje się wtedy, gdy cały ogród zasypia – w listopadzie bowiem pojawiają się na niej piękne biało-pomarańczowe kwiatki.

IMG_7266

 

Numer trzy, czyli ostrokrzew

U nas wspaniale prezentuje się ostrokrzew Meservy Blue Princess. Zimozielony krzew usytuowany za oknem jadalni przyciąga wzrok przez cały rok ciemnozielonymi połyskującymi liśćmi. W lecie pięknie jest obsypany drobniutkimi białymi kwiatkami, zaś od jesieni do początku wiosny zdobią go jaskrawoczerwone jagody – przysmak kosów, które nasz krzew regularnie nawiedzają, gdy je przyciśnie głód. A ja wtedy podrzucam im tam na deser jabłuszka…

IMG_7768

ostrokrzew
W takiej bujnej postaci oglądamy nasz ostrokrzew przez okrągły rok przez okno jadalni

 

Numer cztery, czyli derenie

Mamy wiele odmian dereni rosnących wzdłuż płotów. Polecam szczególnie dwie bardzo dekoracyjne odmiany:  Cornus alba Sibrica oraz cornus sericea  Flaviramea. Pierwszy ma jaskrawoczerwone pędy, które zdobią ogród w zimie, drugi zresztą podobnie – z tym, że pędy ma jaskrawozielone lub żółte. Derenie, kiedy pokryją się liśćmi w maju, stanowią doskonałą osłonę ogrodu przed wzrokiem ciekawskich w lecie. Zaś w zimie osłona z liści opada, ale pozostają malownicze kolorowe pędy, z których można robić też dekoracyjne kompozycje do donic i pojemników pozostawionych przed domem.

 

Dereń to magiczna roślina, którą polecam oszczędnym ogrodnikom. Otóż wystarczy zakupić kilka krzewów, a potem już możemy  je rozmnażać w nieskończoność podczas przycinania pędów. Wystarczy świeżo uciętą gałązkę wsadzić do wilgotnej ziemi, a po kilku tygodniach gałązka wypuści liście i ukorzeni się. Jeśli uformujemy od razu cały pęk takich gałązek, mamy gotowy nowy krzew. Każdego roku podczas przycinania naszych dereni obdarowujemy naręczami gałązek sąsiadkę, która również bardzo sobie ceni ten dekoracyjny krzew.

Numer pięć, czyli ogniki

Ta roślina na kłujące kolce utrudniające pielenie jej sąsiedztwa, jednakże z racji swej soczystej barwy zimozielonych listków oraz przepięknych czerwonych i żółtych kuleczek, jakie cieszą oczy w największe nawet mrozy, polecam ogniki do dekorowania miejsc trudniej dostępnych albo wręcz tworzenia z nich malowniczych zasieków stanowiących naturalną barierę ochronną przed drapieżnikami na przykład. Za to ptakom ogniki nie są straszne, zatem kosy, kwiczoły oraz inni miłośnicy przemrożonych owoców licznie pojawią się w ognikowych zaroślach zimową porą.

owoce ognika
Dorodne czerwone (albo żółte) kuleczki ognika są niejadalne dla ludzi, ale po przemarznięciu stanowią przysmak dla ptaków

 

oszronione owoce ognika
Żeby mieć takie ozdoby w zimie, warto wiosną posadzić ognik…

Czas zakończyć tę listę, choć za jakiś czas zapewne poszerzę ją o kolejne roślinki ze swojego ogrodu. Mam ich jeszcze trochę w zanadrzu oraz uwiecznionych na zdjęciach, które małżonek popełnia z wielką pasją o każdej porze roku.

Kiedy zerkam na kolejność roślin, dochodzę do wniosku, że ta moja numeracja jest baaardzo umowna. Trudno mi tak naprawdę tworzyć ranking moich ulubionych roślin ozdobnych. Zatem niech te cyferki posłużą tylko ich uporządkowaniu. Co do zalet i walorów estetycznych wspomnianych tu krzaczków – WSZYSTKIE JE STAWIAM NA RÓWNI, bo wszystkie na to zasługują bez wyjątku. I polecam je poszukującym inspiracji.

Przy okazji wspomnę o jeszcze jednej rzeczy – przed zakupem jakichkolwiek roślinek warto odwiedzić zaprzyjaźnioną, godną zaufania firmę ogrodniczą i wypytać o warunki i wymagania danej roślinki, skonsultować je z zasobami glebowymi i warunkami klimatycznymi jakie mamy w naszym ogrodzie – czasem jest on bardzo wyeksponowany na słońce, ma piaszczyste podłoże, to znów kamieniste, albo gliniaste i wilgotne, albo jedno i drugie po części. Nie każda roślinka jest tak tolerancyjna jak nasza trzmielina i szkoda byłoby coś pięknego zasadzić i zmarnować tylko dlatego, że w naszym ogrodzie po prostu są warunki dla innej roślinki.

Jeśli nie macie zaprzyjaźnionej firmy czy sklepu ogrodniczego, polecam Katalog roślin – drzewa, krzewy, byliny polecane przez Związek Szkółkarzy Polskich. Od lat wspieram się tym katalogiem i czerpię z niego pomysły do ogrodu. Oczywiście internet też jest niezłym źródłem informacji w dziedzinie przydomowego ogrodnictwa!

Powodzenia życzę, zwłaszcza początkującym ogrodnikom! Zoja Żak

derenie i trawy
Dzięki dereniom i trawom, o każdej porzez roku mamy przyjemny widok z okna

Poczytajcie też o pielęgnacji trawnika przez cały rok oraz twórczych cyklach w przyrodzie

 

Dodaj komentarz