Opublikowano

Chleb z kaszy gryczanej

chleb z kaszy gryczanej

Zapomniałam jeszcze wspomnieć o chlebie! Mega dobry! Z kaszy gryczanej białej, niepalonej. Wychodzi super. Jeszcze takiego nie jadłam! Bez drożdży i proszku do pieczenia. Właściwie to sama kasza. Ja daję siemię lniane, czosnek niedźwiedzi i sól oczywiście ‒ napisała mi na FB Mama Marta od glutenu.

Zaintrygowało mnie to bardzo. W sklepie ekologicznym widziałam w tamtym tygodniu chleb gryczany w cenie 15 zł za sztukę, ale nie wiem, czy był pieczony z mąki gryczanej, czy tak jak ten ‒ bezpośrednio z kaszy.

Świeża, niepalona kasza gryczana
Świeża, niepalona kasza gryczana

Kaszę namoczyłam natychmiast. Akurat miałam w szafce paczkę 350 g, białej, takiej jak potrzeba.

Składniki na doskonały chleb z kaszy gryczanej (przepis znaleziony w necie):
500 g kaszy gryczanej niepalonej
3 łyżeczki soli himalajskiej
700 ml wody + trochę do uzupełnienia

Procedury są proste, tylko wszystko trwa długo, zapewniam jednak, że eksperyment się opłaca! Wynik końcowy jest zaskakujący.

Przygotowanie
1. Kaszę zalewamy w misce wodą. Wody nie powinno być za dużo, tyle, żeby jakiś centymetr była ponad kaszą. Pozostawiamy na 8 godzin ‒ w tym czasie ziarna napęcznieją, a woda stanie się bąbelkowata.
2. Mieszamy. Ewentualnie uzupełniamy wodę. Znowu pozostawiamy na 12 godzin, czyli w sumie ziarna powinny się moczyć całą dobę.
3. Po tym wszystkim ‒ kontrolujemy sytuację. Jeżeli jest za dużo wody w misce, troszeczkę odlewamy i blendujemy kaszę, ale nie na zupełną miazgę.
4. Dodajemy sól.
Ja dodałam jeszcze, zgodnie ze wskazówką Marty, łyżeczkę suszonego czosnku niedźwiedziego oraz łyżkę stołową zmielonego siemienia lnianego.
5. Typową keksówkę wykładamy papierem do pieczenia i przekładamy do niej masę gryczaną. Wstawiamy do piekarnika jeszcze na 6 godzin.
6. Nastawiamy temperaturę na 200 stopni Celsjusza i wreszcie pieczemy, około godziny.
7. Wyjmujemy chleb z pieca, odwijamy papier i suszymy na kratce.

Nie mogłam uwierzyć ‒ chleb z kaszy gryczanej ma apetyczne pęknięcie, skórka jest jak na prawdziwym chlebie i jak powiedziała Marta: mega smaczny.

Robiłam też to w wersji na słodko, z jagodami goi, rodzynkami, ziarnami, słonecznika i też było fajne (taką mieszankę kupilam). Problem tylko w tym, że długo to dosyć trwa ‒ dodała Marta.

Eksperyment jest tego wart!

Postanowione: włączam chleb z kaszy gryczanej do dalszych eksperymentów kulinarnych.

Zielara

Zdjęcia: Piotr Kosowski (chleb) i pixabay.com

Polecamy również tekst Tęsknota za chlebem o zdrowym pieczywie oraz o podpłomykach.

Dodaj komentarz