Opublikowano

Chrzan – zapomniana lekcja

CHRZAN 2

Robiłam wczoraj domową musztardę. Pierwszy raz w życiu. Ostra w smaku, ale bardzo dobra. Dodałam do niej kolendry i oczywiście chrzanu – bez niego żywot musztardy byłby „niczem”, ot co! Ucierając na tarce chrzan zastanawiałam się, dlaczego tak rzadko go stosujemy?

Kilka lat temu pomógł mi odetkać zatkane zatoki –  ktoś poradził mi, żeby ssać (nie połykać!) pokrojone kawałeczki chrzanu. Podczas ssania wydziela się specyficzny aromat i pomaga odetkać zatkane zatoki w przypadku przeziębienia, kataru siennego albo zapalenia. Pomogło. Od tamtej pory kupuję chrzan mniej więcej o tej porze i zaczynam akcję uodparniania na wirusy –  zamiast szczepionki.

Chrzan wykorzystujemy stanowczo za rzadko. Niesłusznie. Jest przecież tańszy od leków, a czasem skuteczniejszy od nich.

Zanim chrzan na dobrze zagnieździł się w kuchni polskiej w postaci ćwikły, sosu chrzanowego czy dodatku do ogórków kiszonych, do wielkanocnego barszczu, był rośliną leczniczą wielce poważaną w lecznictwie ludowym i nie pomijaną przez możnych tego świata.

„Chcemy, by w ogrodzie mieli wszystkie zioła, mianowicie lilie, róże, kozieradkę , chrzan (…)”  –  Karol Wielki odgórnie zalecił uprawiać 95 gatunków warzyw i ziół (patrz: „Staroświecki urok anyżu” ),  a Piotr Wielki specjalnym ukazem carskim zarządził, że w każdym dworze w domowej apteczce powinna się znajdować co najmniej ćwiarteczka chrzanowej wódki dla tych, którzy ciężko pracują… Należy jeszcze wspomnieć o panującym (68 lat!) Franciszku Józefie I z Bożej Łaski cesarzu Austrii, który swoje ulubione danie –  wołowinę duszoną tzw. Tafelspitz zawsze jadał z sosem chrzanowym.

Przypomnijmy zatem zapomnianą lekcję o chrzanie (Armoracia rusticana).

Chrzan zawiera bardzo dużo witaminy C, B1, B2, B6 (witamina, która ułatwia przemianę materii, czyli po prostu odchudzanie!), sporo potasu, żelaza, magnezu, wapnia, fosforu i siarki (stąd jego ostrość jak papryczki chili). Antybiotyczne właściwości zawdzięcza związkom o nazwie fitoncydy. Zanim pobiegniesz do apteki po kolejną szczepionkę, zastanów się, czy nie rozsądniej byłoby pójść na targ i zaopatrzyć się w laskę chrzanu. Teraz, właśnie o tej porze roku, korzenie mają najwięcej wartości odżywczych –  rośliny zgromadziły w nich na zimę wszystko, co najlepsze, by wiosną wystartować ku słońcu.

W lecznictwie ludowym od wieków wiedziano o właściwościach leczniczych chrzanu –  był lekiem na „wszelkie zło” związane z wirusami, pomagał zwalczyć uporczywy kaszel, był skuteczny przy zapaleniu oskrzeli i bólach reumatycznych.

Wystarczy niewielka ilość zjedzonego chrzanu, jakieś 20 g, może być w dwóch porcjach do kanapki, do utartej marchewki, bowiem największą wartość ma chrzan w stanie świeżym!

Liście chrzanu mają również właściwości lecznicze –  okłady z nich są bardzo skuteczne przy bólach głowy.

Chrzanu nie można stosować jednorazowo w dużych ilościach. Zaleca się ostrożność (albo unikanie) przy schorzeniach żołądkowych, jelitowych i przy problemach z trzustką.

Przy bólach gardła i chrypce można wypróbować następujący środek:

2 łyżki utartego chrzanu;
2 łyżki miodu;
2 łyżki utartego imbiru.
Wszystko dobrze wymieszać. Przechowywać w lodówce. Trzy razy dziennie przyjmować po jednej łyżce (przetrzymywać w ustach do rozpuszczenia). Pomaga!

W następnym wpisie o mojej domowej musztardzie i gorczycy, znowu o anyżu i anyżowych ciasteczkach przed kolejną podróżą… Zapraszam!

Zielara

Przepis na lekarstwo zaczerpnięty z artykułu Scharfe Wurzel gegen Schmerzen (Landapotheke Herbst/Winter 2015

Przepis na barszcz chrzanowy

Dodaj komentarz