Opublikowano

Daktylki dla Marylki

Na talerzu pm

Dzieci nie boją się już niczego i nikogo – ani Wilka Złego, który szczerzy kły i chce je zjeść, ani Baby Jagi szusującej na miotle, ani Smoka Ognistego. Dzieci żyją za pan brat z różnymi upiorami w sieci i nie boją nawet nauczycieli i rodziców. Strachy na Lachy to wszystko! Otrzymały dawkę adrenaliny w Internecie, nic im niestraszne. Role się odwróciły i to rodzice boją się swoich bezstresowych, roszczeniowych i rozbrykanych pociech. Po kim ono TO ma? Nie po KIM, często po CZYM!


Jest nadpobudliwe? Ma kłopoty z koncentracją? Psują się mu zęby mleczne? Dziwnie szybko przybiera na wadze i jest ociężałe (czy kiedyś widziało się tyle otyłych dzieci?). Dzisiejszym Złym  Wilkiem, który zwodzi nasze dzieci na manowce, w dodatku w słodkiej polewie, jest cukier i nowy „wynalazek” – syrop glukozowo–fruktozowy, dodawany dosłownie do wszystkiego, nawet do wędlin, jako konserwant! To trucizna sprzedawana wszędzie. Cukier to nie tylko kryształki w cukierniczce, batony, cukierki, żelki, coca i napoje wysoko słodzone. Dzieci powinny się cukru bać! Ale się nie boją, nie są świadome a poza tym są na straszenie uodpornione – jak wspomniałam. Lista spustoszeń, jakie czyni cukier w naszym organizmie, jest długa: cukrzyca, próchnica, zakwaszenie organizmu, osowiałość (albo nadpobudliwość), migreny, zawroty głowy, depresja, złe funkcjonowanie mózgu (czytaj tekst: Jedzenie na myślenie). Cukier rabuje wapń z kości i pogarsza jakość czerwonych krwinek krwi. Dla odważnych, którzy chcą się dowiedzieć więcej udostępniam, link: https://www.youtube.com/watch?v=qx_zjIxdT-I.
Więcej nie będę straszyć „białą śmiercią”, przynajmniej w tym poście. Człowiek generalnie lubi słodki smak. Odpowiednia porcja owoców i warzyw w diecie eliminuje znacznie wzmożony apetyt na słodycze. Słodki smak możemy spotkać w naturalnych produktach, np. suszonych owocach.

Daktyle Madjoul to esencja naturalnego słodkiego smaku
Daktyle Madjoul to esencja naturalnego słodkiego smaku

Dzisiaj, z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka, podaję przepis na rodzaj rafaello bez grama białego cukru, które kilka tygodni sama wymyśliłam z… lenistwa. Miałam ochotę na słodki, domowy wypiek (ale tzw. zdrowy), a nie chciało mi się pójść do sklepu po drożdże albo proszek do pieczenia. Pod ręką miałam tylko składniki, które używam zwykle do porannej owsianki. I tak powstały Daktylki, słodkie kulki otoczone wiórkami kokosowymi. Zachęcam do zrobienia razem z pociechami – dzieci uwielbiają pomagać nam w kuchni. Przepis jest prosty, choć może niezbyt tani, ale z okazji takiego święta możemy sobie pozwolić na coś szczególnego. Dobre nawyki są bezcenne a rodzinne kucharzenie jeszcze bardziej.

Na talerzu kuszą, trzeba było szybko zrobić zdjęcie, by zdążyć przed ich „zniknięciem”...
Na talerzu kuszą, trzeba było szybko zrobić zdjęcie, by zdążyć przed ich „zniknięciem”…

Daktylki (dla Marylki i nie tylko):
– 200 g daktyli (najlepsze Medjoul, zwane „królem daktyli” – jak na zdjęciu wyżej);
– puszka mleka kokosowego;
– 80 g zmielonych migdałów (robiłam też wersję migdały plus orzechy laskowe, zmielone oczywiście)
– wiórki kokosowe;
– 40 g mąki owsianej, czyli zmielonych płatków owsianych albo ziarna owsianego;
– wanilia (najlepiej naturalna, przepis w tekście: Waniliowa kolekcja)
– łyżka soku z cytryny.

Składniki potrzebne do zrobienia tych pysznych kuleczek
Składniki potrzebne do zrobienia tych pysznych kuleczek

Usunąć pestki z daktyli – można je ewentualnie namoczyć, ale nie jest to konieczne. Zagotować daktyle w mleku kokosowym. Kiedy zrobi się daktylowa pulpa, można dodatkowo zmiksować, ale też nie jest to konieczne – zależy od gatunku daktyli. Następnie: dodać zmielone migdały (orzechy), owsianą mąkę, wanilię, sok z cytryny. Formujemy zgrabne kuleczki, obtaczając w wiórkach kokosowych. I róbmy to razem z dzieciakami – będzie dobra zabawa! W wersji na Dzień Ojca można dodać dwie łyżki rumu (tak zrobiła moja przyjaciółka Johana z Poczdamu, której przesłałam przepis do przetestowania).

zbliżenie na daktylki
Kuleczki apetycznie wyglądają, ale też pięknie pachną

Daktyle polecam z całego serca – są słodkie, a ułatwiają odchudzanie (przez zawartość wit. B6). To pożywienie dla sportowców i dzieciaków, które lubią ruch. Daktyle wspomagają pracę serca. Zawierają dużo witaminy A.
Więcej przepisów na bezcukrowe, bezpieczne słodkości na stronie http://zdrowienatalerzu.pl/index.php/category/desery (często z niej korzystam).
Tyle o Złym Wilku w Słodkiej Polewie z Syropu Cukrowego i nie tylko. Strzeżcie się rodzice. A jak się jeszcze bardziej chcecie nastraszyć – nie dzieci! Dzieciaki się uodporniły na Wilka Złego, ale mam nadzieję, że niektórzy rodzice nie postradali instynktów opiekuńczych.
Słodkiego życia, mimo wszystko życzy wam
Zielara

Ps:  Polecam książkę Beaty Pawlikowskiej „Największe kłamstwa cywilizacji. Rzecz o jedzeniu i nie tylko”. Ochota na batony z supermarketu po tej lekturze przemija.

Fot. Elżbieta Bogusławska-Przybysz, zdjęcie daktyli: Amy Bradstreet/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/

 

 

Dodaj komentarz