Opublikowano

Imbir na przesłuchaniu

imbir korzen_sk

Stwierdzono niezbicie, że imbir (Zinger officinale) absolutnie nie ma złych zamiarów! Odrzućmy uprzedzenia w stosunku do imbiru świeżego i suszonego – to nie azjatycki uchodźca, raczej pokojowo nastawiony przychodźca z ważną misją zdrowia dla człowieka. W basenie Morza Śródziemnego pojawił się już 3000 lat temu za sprawą Fenicjan, którzy przywieźli go z Dalekiej Azji.

Nazwa imbiru pochodzi z hinduskiego singabera i oznacza „rogowaty”. Kiedyś kosztował bajońskie sumy – dzisiaj świeże kłącza imbiru dostępne są w większości sklepów, choć przedtem znaliśmy imbir tylko w postaci suszonej.

Kwiat imbiru wydziela piękny zapach
Kwiat imbiru wydziela piękny zapach

W Europie był i jest bardzo popularny w Anglii – używano go ze względu na zawartość gorzkich składników do warzenia piwa. Słynne piwo imbirowe (ginger ale), a także imbirowy chleb są do tej pory specjalnością kuchni angielskiej. Znamy ciasteczka, keksy imbirowe oraz imbir kandyzowany – bardzo oryginalny w smaku, ostro-słodki, kto nie próbował, niech zaryzykuje. Ja za nim przepadam.

Imbir kandyzowany w cukrze
Imbir kandyzowany w cukrze

Imbiru (szczyptę) nie bójmy się dodać do sosu pomidorowego! Sos zyska na smaku. Niektórzy dodają kawałeczek świeżego imbiru do marynowania ogórków, dyni i gruszek. Gotuję dzisiaj zupę marchewkową z soczewicą czerwoną ze świeżym imbirem. Przepis otrzymałam od Edytki Burzyńskiej, młodej osoby dobrze radzącej sobie w kulinariach. Zupa jest pyszna, rozgrzewająca i taka w sam raz na jesienne chłody.

Zupa Edytki:
połówka dużej cebuli lub jedna mała,
• 4 duże marchewki,
• 3/4 szklanki czerwonej soczewicy,
• łyżka masła (albo oleju kokosowego, oliwy),
• śmietana (ewentualnie),
• imbir,
• przyprawy: ziele angielskie, liść laurowy, pieprz, papryka ostra mielona. Mogą być oczywiście inne – po prostu nasze ulubione.

Cebulę poszatkować. Marchewkę pokroić na plasterki. Wszystko podsmażyć na patelni przez 5 minut (nie przypalić cebuli!), dodać łyżkę masła (oliwy).  Utarty imbir dusić kilka minut. Ugotować soczewicę. Ja gotowałam ją od razu z ziołami i liściem laurowym. Pokrojone w plasterki marchewki poddusić do miękkości na patelni z odrobiną tłuszczu i dodać do soczewicy. Gotować wszystko ok. 15 minut. Zmiksować.  Dodać ewentualnie jedną łyżkę śmietany. Ja dodatkowo dodałam jeszcze łyżkę soku z cytryny.

Można posypać zieleniną – świeżymi listkami bazylii, natką pietruszki, szczypiorkiem
Można posypać zieleniną – świeżymi listkami bazylii, natką pietruszki, szczypiorkiem

Z imbirem jako przyprawą musimy być ostrożni – przedawkowany zepsuje całą potrawę.

Surowcem leczniczym jest kłącze imbiru (Rhizona Zingiberis). Pewne związki chemiczne zawarte w imbirze (szogaole i gingerole) mają działanie przeciwwymiotne. Wyciągi z imbirem:
► zmniejszają bóle i obrzęki w chorobach reumatycznych (trzeba je stosować powyżej 12 tygodni),
► regulują działanie układu pokarmowego – zmniejszają wzdęcia, usuwają kłopoty trawienne, zaparcia, nudności,
► zwiększają ruchomość stawów.
Ponadto imbir:
► reguluje pracę woreczka żółciowego,
► pomaga w alergiach,
► pobudza krążenie,
► poprawia samopoczucie,
► pomaga w chorobach serca,
► osłabia objawy grypy i przeziębień.
Regularne spożywanie imbiru albo stosowanie wyciągów może zmniejszyć intensywność ataków migreny.

Cytryna, imbir, miód – napój albo herbatka przy przeziębieniach jest prawdziwym dobrodziejstwem. Możemy też popija przegotowaną wodę z pokrojonymi plasterkami imbiru
Cytryna, imbir, miód – napój albo herbatka przy przeziębieniach jest prawdziwym dobrodziejstwem. Możemy też popijać przegotowaną wodę z pokrojonymi plasterkami imbiru

Wszystkie argumenty przemawiają za tym, by antyimbirowe nastawienie zostało zmienione. A poza tym imbir jest jedną z najstarszych roślin leczniczych świata – zapiski o imbirze pochodzą z Chin z 2700 lat p.n.e! Korzeń ten zawiera sporo witamin A, C, B-kompleks oraz minerałów: wapń, fosfor, żelazo, sód, potas i magnez.
Zielara

O imbirze jako naturalnym środku stosowanym w chorobie lokomocyjnej można przeczytać w tekście Zioła pomocne w chorobie lokomocyjnej.
Sprawdźcie też przepis na zupę dyniową z imbirem!

Zdjęcia: Scot Nelson/flickr.com, creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/, Denish C/flickr.com, creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/, Sabrina S/flickr.com, creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/, Joy/flickr.com, creativecommons.org/licenses/by/2.0/, Jackqueline/flickr.com, creativecommons.org/licenses/by-nc/2.0/

5 Komentarze(y) “Imbir na przesłuchaniu

  1. Świeże plasterki imbiru są dla mnie trochę ostre. Więcej niż jednego naraz nie dam rady schrupać, za to kandyzowany mogę jeść i jeść. Niedawno na Smakach Regionów w Poznaniu jadłam imbir suszony, ale nie w proszku, tylko w plasterkach, a może raczej w płatkach i bardzo mi smakował, nie był ani za ostry ani za słodki. Suszonym imbirem częstowali panowie z Korei Południowej. Przywieźli smakołyki z prowincji Chungcheongnam.

    1. Ja kandyzowany odkryłam dopiero przed rokiem. Dziękujemy za systematyczne i rzeczowe komentarze! Bardzo nam miło!

      1. you are welcome 🙂

  2. Witaj lubię imbir i próbuje nim zarazić resztę domowników, ale jeśli chodzi o chorobę lokomocyjną to akurat w ostatni piękny weekend października miałam okazje przetestować. Moja trzylatka wieczorem i rano piła herbatkę ze świeżym imbirem i niestety nie udało się, za to mojemu siedmiolatkowi na razie pomaga zwykły plasterek na pępek 🙂 A syrop imbirowy robię taki już drugi sezon:
    http://www.blogchmurki.blogspot.com/search/label/Syrop
    Pozdrawiam i zapraszam

    1. Wypróbuję na pewno ten syrop, jeszcze nie robiłam, ale imbir o tej porze jem codziennie – a to plasterek do owsianki, a todo wody, a to do zupy dyniowe… Nawet herbatę zieloną zaparzam ostatnio z plasterkiem imbiru. Po prostu lubię.

Dodaj komentarz