Opublikowano

Jedz w zgodzie ze sobą

Delfin z ogórka

Czy chcesz spożywać posiłki szybko, sięgać po to, co masz pod ręką i nie zawsze czuć się dobrze? Czy może wolisz zastanowić się, co jest dla ciebie korzystne i jeść produkty, które służą twojemu zdrowiu? Masz wybór.

Wspominaliśmy już o tym, że kształtowanie właściwych nawyków żywieniowych to głównie praca nad sobą. Nie wystarczy wiedzieć, jakie produkty są zdrowe, a jakie nie, trzeba to jeszcze umiejętnie wdrożyć w naszą codzienność. A droga od teorii do praktyki wcale nie jest łatwa, chyba wie to każdy, kto postanawia sobie, że będzie się odchudzać albo po prostu właściwie odżywiać.

Swojego czasu bardzo modne było przedstawianie piramidy żywieniowej. Chyba wszyscy ją znamy: jej podstawę stanowią produkty, które należy jeść jak najczęściej, na czubku zaś są te, które możemy spożywać rzadko, a te najbardziej niekorzystne w ogóle nie zostały uwzględnione. W pierwotnej wersji na poszczególnych poziomach piramidy znajdowały się tylko produkty spożywcze. W 2001 r. prof. Walter Willett z Harvardu u jej podstawy umieścił codzienną aktywność fizyczną, jako najważniejszy czynnik zapobiegający otyłości i gwarantujący zdrowie. Paul Pitchford, autor książki „Odżywianie dla zdrowia”, ułożył jeszcze bogatszą piramidę. Na jej najważniejszym, pierwszym poziomie ulokował świadomość, czyli wszystkie praktyki, które uspokajają umysł i wzmacniają ducha (m.in. ćwiczenia relaksujące, medytacje, kontemplacje).

Kontemplacja jako składnik codziennej diety? jak najbardziej!
Kontemplacja jako składnik codziennej diety? jak najbardziej!

Wyciszenie, ukojenie nerwów pomaga uwolnić umysł i dokonywać świadomych wyborów. Ułatwia też skupienie się na sobie i swoim ciele. Kiedyś robiłam kilka wywiadów z Urszulą Mijakoską, która upowszechniła w Polsce diet coaching. Zdradziła mi bardzo prosty sposób na dobór odpowiedniej diety dla siebie i określenie, ile powinniśmy jeść. Po prostu trzeba obserwować własny organizm. Urszula Mijakoska ujęła to w taki sposób:  „Zawsze mówię ludziom, że wszystko, co jedzą, jest dobre, kiedy ich ciało daje informację zwrotną, że to, co spożyli, im służy. Czyli jeśli fajnie się po tym czują, są pełni energii, zapału, nie ogarnia ich senność, nie są ociężali, nie mają wzdęć, gazów, bólu brzucha, właściwie się wypróżniają. Oczywiście, jako specjalista od żywienia człowieka, daję swoim klientom różne informacje, m.in. dlaczego warto jeść żywność niskoprzetworzoną, jakie wartości mają różne napoje, co kryją w sobie fast foody. Dbam o wiedzę na temat tego, jak na nasz organizm wpływają produkty o wysokim indeksie glikemicznym – uświadamiam, że m.in. powodują na kilka godzin silną burzę hormonalną, której nie możemy zatrzymać. To do klientów należy jednak wybór, co chcą jeść, a czego nie i po czym dobrze się czują”.

Spośród bogactwa warzy i owoców na pewno każdy dopasuje sobie takie, które będą dla niego najodpowiedniejsze
Spośród bogactwa warzyw i owoców na pewno każdy dopasuje sobie takie, które będą dla niego najodpowiedniejsze

Czasem wydaje nam się, że coś lubimy, a tak naprawdę nie służy to naszemu zdrowiu. Świadome jedzenie pomoże odkryć te szkodliwe produkty i je wyeliminować z diety. Bardzo przemówił do mnie przykład, jaki podała mi diet coach Urszula Mijakoska. Pracowała kiedyś z kobietą, która uwielbiała pizzę. „Podpowiedziałam jej, by zrobiła na sobie doświadczenie, bo akurat wybierała się ze znajomymi do pizzerii z okazji swoich imienin. Poprosiłam, by każdy kęs pizzy przeżuwała 25 razy i w tym czasie myślała, jaki on ma smak, jak ona odczuwa to jedzenie, czy jest jej z nim dobrze, czy się nim zachwyca, czy przeciwnie. Kiedy ta klientka przyszła do mnie następnym razem, powiedziała, że to było najgorsze doświadczenie w jej życiu. Bo kiedy tak przeżuwała w nieskończoność każdy kawałek pizzy, okazało się, że oprócz słoności nic w niej nie czuła, że przeszkadzały jej rwetes i szum wokół, że nie mogła skupić się na sobie i swoich odczuciach itd. W momencie, gdy odkryła, jak to ulubione dotąd danie na nią działa, przestało być już ono dla niej obiektem pożądania”.

Czy jedząc świadomie, da się taką pizzę spałaszować z dużym apetytem?
Czy jedząc świadomie, da się taką pizzę spałaszować z dużym apetytem?

Dosyć często stosuję takie ćwiczenie. Zauważyłam, że jeśli powoli przeżuwa się dobrą jakościowo, nieprzetworzoną żywność, jej smak z każdym kęsem wydaje się bogatszy – tak jest, na przykład, w wypadku wartościowego pieczywa z ziarnami. Produkty, które są mocno przetworzone, jedzone w taki sposób, natychmiast wydają się sztuczne, chemiczne. Wystarczy spróbować długo chrupać chipsy… Polecam to doświadczenie. A także inne, które łatwo pomoże nam odróżnić, czy na pewno jesteśmy głodni. Czasami mamy ochotę coś przekąsić i otwieramy lodówkę albo szafkę… To nas gubi, bo do jedzenia nie zawsze pcha nas głód. Nieraz chcemy w ten sposób rozładować stres albo sięgamy po różne smakołyki z nudów (więcej pisałam o tym w tekście Dlaczego tyle jesz?). To prosta droga do nadwagi i otyłości. Często zdarza się też, że mylimy łaknienie z pragnieniem. Jak sprawdzić, czy rzeczywiście dopadł nas głód? Napić się wody i zająć czymś, na przykład przez kwadrans. Jeśli po tym czasie nadal będzie nas ściskało w żołądku, wtedy rzeczywiście warto przygotować sobie jakąś wartościową przekąskę.
Rozwój wewnętrzny, poznawanie własnych potrzeb, koncentracja na swoich odczuciach sprawiają, że życie staje się ciekawsze pod każdym względem, także kulinarnym. Jeść zdrowo w takim wypadku oznacza dostarczać swojemu organizmowi składników, które cieszą nasze podniebienie i dają mnóstwo energii. Chyba warto pójść tą drogą…

Elżbieta Bogusławska-Przybysz

Zdjęcia: ninfaj/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/; Stefano Corso/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/; Michael Stern/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/; Robyn Lee/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0

Przeczytaj również teksty:

Dlaczego tyle jesz?

Poznaj swoją naturę i chudnij

Powiedz dietom „bye, bye”!

Spokój jest w tobie

Troszkę spokoju. Proszę…

     

Dodaj komentarz