Opublikowano

Jesteśmy jak drzewa

Kadr z filmu "Był sobie las"

Kiedy wchodzimy do lasu, wydaje nam się, że drzewa stoją nieruchomo, jedynie przy silnym wietrze widzimy poruszające się ich korony… Jeśli jednak pobędziemy wśród nich dłużej, zaczynają zachwycać bogactwem życia. Zwłaszcza po obejrzeniu niezwykłego filmu „Był sobie las” w reżyserii Luca Jacqueta.

Kiedyś byłam entuzjastką różnych warsztatów rozwoju osobistego i często na nie chodziłam. Na kilku powtórzyło się jedno ćwiczenie: wszyscy dostawali kartkę  papieru, kredki i mieli rysować siebie w postaci drzewa. A potem porównywaliśmy rysunki i okazywało się, że każdy postrzega siebie inaczej: jedni byli silnym dębem, inni wysoką i wiotką topolą, jeszcze inni – rozłożystą palmą… Dużo można było się w ten sposób dowiedzieć o sobie i o pozostałych uczestnikach warsztatu. Bardzo ciekawe doświadczenie.

Już sama budowa drzew skłania do porównywania ich z ludźmi. Jeśli przyjrzeć się choćby naszemu systemowi krwionośnemu czy nerwowemu, okazuje się, że są one bardzo podobne do struktury drzewa z licznymi odgałęzieniami. W naszych żyłach krąży krew,  w drzewie życiodajne soki, od korzeni w górę… Przytulając się do pni, potrafimy czerpać od nich energię, choć nie do końca rozumiemy, dlaczego tak się dzieje. Tym, których pasjonują wszystkie te tajemnice, polecam film „Był sobie las”, który można obejrzeć w kinach studyjnych. Już od pierwszych chwil zachwyca niesamowitymi zdjęciami, nakręconymi w lasach tropikalnych Peru i Gabonu. Przyrodnicy nazywają te miejsca „zielonymi płucami naszej planety”.

Kadr z filmu "Był sobie las"
W stronę słońca… Zdjęcie z filmu „Był sobie las”

Film ma narratora. Jest nim 77-letni ceniony francuski biolog Francis Hallé, który mówi o sobie, że był we wszystkich lasach na świecie. Fascynuje go ich długowieczność. „Myślenie o czasie w kategoriach drzew przyprawia mnie o zawrót głowy. Jak wygląda świat, kiedy żyje się tak długo? Dużo pracowałem, wiele się nauczyłem, ale otarłem się zaledwie o tajemnicę tego świata” – mówi Francis w filmie.  Już na samym początku widzimy go siedzącego w koronie kilkusetletniego drzewa i to oddaje skalę, jak mały jest człowiek w zetknięciu  z prawdziwymi siłami natury…

movie_dist355_cdcbf0c1727e8ec
Francis Hallé szkicuje koronę fascynującego drzewa Moabi. Drzewo to żyje około 1000 lat
A tu zbliżenie na botanika siedzącego w koronie drzewa Moabi
A tu zbliżenie na botanika siedzącego w koronie drzewa Moabi

Francis szkicuje drzewa i opowiada o nich jak o bardzo interesujących istotach. A co najciekawsze, są to fakty, a nie fikcja! Dowiadujemy się, na przykład, że drzewa są bardzo sprytne, bo umieją wykorzystać zwierzęta do swoich celów. Gąbczasta cekropia, która łatwo pada ofiarami pasożytów, potrafi „wezwać na ratunek mrówki, aby móc stawiać opór napaści”, a wabi je, produkując… fałszywe mrówcze jaja. Gdy znajdują je mrówki, uważają jaja za swoje, otaczają je więc opieką i chętnie zagnieżdżają się w gąbczastych pniach, które są wręcz wymarzone na ich mieszkanie. Inna ciekawostka: drzewa porozumiewają się między sobą za pomocą zapachów. Jeśli, na przykład, pojawi się intruz zainteresowany ich liśćmi, dają znak innym drzewom i wtedy wszystkie zaczynają produkować odstraszające wrogów toksyny… Potrafią też sprowokować deszcz. A już chyba najbardziej przebiegłe okazują się, jeśli chodzi o rozmnażanie. Nie dość, że pięknie kwitną, by wabić do nektaru ptaki, czy nietoperze, które będą na swych ciałkach przenosić pyłek z kwiatostanów męskich do żeńskich (i odwrotnie), to jeszcze wytwarzają owoce. A czym są owoce według Francisa Hallé’a? „Przynętą dla naiwnych”! Pięknie wyglądają i smakują, dzięki temu sięgają po nie zwierzęta (małpy, słonie) i potem w swoich układach pokarmowych przenoszą nasiona drzew na duże odległości. Bardzo ciekawa, ale jednocześnie prawdziwa koncepcja…

Jeden z rysunków wykonanych przez Francisa Hallé'a
Jeden z rysunków wykonanych przez Francisa Hallé’a

Mistrzowskie zdjęcia uzupełniają animacje inspirowane prostymi rysunkami biologa. Niektórym mogą one przeszkadzać, ale zamiarem twórców było pokazać to, co inaczej pozostawione byłoby wyłącznie naszej wyobraźni, a niektóre rzeczy ze świata lasu są tak niewiarygodne, że trudno je sobie wyobrazić. Jak choćby te zapachowe rozmowy drzew… Animacje obrazują też siłę lasu, który, nawet całkiem zniszczony przez człowieka, potrafi się odrodzić, jeśli się go zostawi w spokoju. Niestety, potrzebuje na to setek lat. „Od zarania dziejów rośliny dawały nam powietrze, którym oddychamy. Czy muszą wyginąć, abyśmy sobie o tym przypomnieli?!”– pyta Hallé w filmie. I w rozważaniach idzie dalej, bo podkreśla, że przecież my, jako ludzie, pochodzimy z lasu. Tu żyliśmy najpierw. Las jest naszym naturalnym środowiskiem, dlaczego więc tak łatwo przychodzi nam wycinanie go i budowanie na jego miejscu, na przykład, parkingów i supermarketów?

„Bycie drzewem to mistrzostwo w sztuce zrównoważonego stania”– słyszymy od narratora
„Bycie drzewem to mistrzostwo w sztuce zrównoważonego stania”– słyszymy od narratora. Nic dziwnego, patrząc na ten system korzeniowy

Dużym walorem filmu, oprócz zapierających dech w piersiach zdjęć, jest wspaniała muzyka. Przenosimy się w ten niezwykły, trochę baśniowy świat wszystkimi zmysłami. I prawda jest taka, że możemy oglądać te fascynujące miejsca i zachwycać się widokami tropikalnego lasu dzięki zaawansowanej, nowoczesnej technologii. Umożliwia ona zarówno filmowanie krajobrazów z lotu ptaka, jak i dokładne przyjrzenie się detalom, choćby strukturze liści czy nawet najmniejszym owadom. Jeśli ktoś lubi bliskie spotkania z naturą, polecam.

Tekst: Elżbieta Bogusławska-Przybysz

Zdjęcia: http://www.againstgravity.pl

Dodaj komentarz