Opublikowano

Kokosowo-jabłkowe smarowidło na chleb

orzech kokosowy

Zauważyłaś, że reneta traktowana inaczej niż pozostałe jabłka? powiedziałam do Sylwii, u której zaopatruję się ostatnio w ekologiczne warzywa. Sklepik Sylwii jest malutki, przyjazny dla klienta, można zamienić kilka słów i kupić m.in. pyszne śliwki suszone (krajowe, zeszłoroczne, z dużą ilością słońca z ostatniego lata), intensywnie pachnącą natkę pietruszki i oczywiście szare renety!

‒ Tak! ‒ Sylwia przyznała mi rację. ‒ Reneta jest szczególna!
Z renetami sprawa ma się podobnie jak ze śledziami ‒ śledź to śledź, a nie żadna ryba, jak mówią niektórzy.
Szara i złota ‒ reneta wyszła zwycięsko ze wszystkich jabłkowych mód. Dyskretna, skromna, nie narzuca się, a jednak jest niezastąpiona! To jabłko do zadań specjalnych. Zimowa szarlotka ‒ proszę bardzo! Ale najlepsza z renetami. Do cebularza, do kapusty czerwonej, białej ‒ surowej i kiszonej, na śniadanie do płatków owsianych itp. Ona jest ponadczasowa i niezniszczalna ‒ jak w naszej szafie kostium z tweedu albo trencz Burberry.
Do dzisiejszego smarowidła również użyłam szarej renety kupionej u Sylwii.
Przepis jest naprawdę nieskomplikowany. Wiele osób go zna, to tzw. smalec wegański. Poniżej moja wersja z 13 stycznia. Zrobiłam go na wyjazd nad morze.

Smarowidło na chleb z oleju kokosowego

Potrzebujemy: olej kokosowy (dostępny w marketach), cebulę, jabłko (jeżeli nie macie szarej renety, użyjcie innej odmiany, trudno, ale zapewniam, że reneta w tym wypadku to jest to!), majeranek, sól do smaku.

Wykonanie:
‒ cebulę kroimy w drobną kostkę;
‒ duże jabłko obieramy ze skórki i kroimy w drobne cząstki;
‒ topimy na rozgrzanej patelni olej kokosowy (ja dałam 1/2 słoika o pojemności 500 ml);
‒ dodajemy pokrojoną cebulę, potem, po zeszkleniu cebuli ‒ jabłko, majeranek (majeranku nie skąpić!), sól (ja dodałam sól z prażonym siemieniem lnianym);
‒ dusimy to wszystko mieszając drewnianą łyżką, po czym przelewamy do miseczki albo słoika i odstawiamy w chłodne miejsce. Smarowidło musi stężeć.

Olej kokosowy
Olej kokosowy

A ja takie smarowidło w słoiku biorę nad Bałtyk. Zimno i wietrznie pewnie będzie, ale kromka z takim wegańskim specjałem, popijana gorącą herbatą z termosu na zimowej plaży rozgrzeje jak należy.

Tutaj załącznik muzyczny. Właśnie tak wygląda Bałtyk zimową porą ‒ pięknie!

https://www.youtube.com/watch?v=z9u-g9wUZ_g

Zielara

Zdjęcie: Chris Isherwood/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

Komentarz “Kokosowo-jabłkowe smarowidło na chleb

  1. Kokos bardzo lubię, ale wolę zajadać kawałki świeżego kokosa. Jako przkąska na spacerze zimowym dobrze się sprawdza.

Dodaj komentarz