Opublikowano

Moc maleńkich ziarenek

Anyż gwiazdkowy (Illicium verum) fot. Arria Belli /https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/Flickr

„Czy ktoś z Was robił syrop z anyżu? Ponoć wspomaga pamięć… Znam anyż z innych stron, akurat nie od strony poprawy pamięci” – wysłałam pytanie do forumowiczów.
Odpowiedź dostałam natychmiast:

„Generalnie, jak się pogotuje nasiona w stosunku wody do nasion 2:1 z 15 minut, potem należy odcedzić napar i dodać miodu w stosunku 1:1 . Tak najłatwiej zrobić.” Radę tę napisał forumowicz (ka) Wesoły Sen.

Robię syrop Wesołego Sna i rozmyślam o anyżu. Kiedy czuję jego słodki, charakterystyczny zapach, widzę w mojej wyobraźni starą aptekę albo klimatyczny sklep z kolonialnymi artykułami, gdzie w szafach, ciemnych i oszklonych stoją ogromne słoje z napisem: Anis Fruct. Anisi. Na zapleczu panoszą się wory jutowe z różnościami z dalekich krain, we wnętrzu unosi się orientalny zapach kardamonu, cynamonu, wanilii, muszkatu… Coś z tego klimatu zachowało się w niektórych krakowskich aptekach, które pozostawiły dziewiętnastowieczne mebliszcza i gdzie klienci zwracają się do farmaceuty: „Pani magister! Panie magistrze!” z taką estymą, jak gdyby mówili „magister” z dużej litery!

Wracam do anyżu. Oczywiście dzisiaj można go kupić w każdym sklepiku ze zdrową żywnością – w postaci  ziarenek lub zmielony.

Biblia, egipskie papirusy Ebersa, starożytni Rzymianie i Grecy, autorytety takiej miary, jak Hipokrates, Teofrast, Dioskures wspominali, pisali, stosowali, wiedzieli, że anyż dobry jest dla człowieka od niemowlęctwa po starość. Dobry dla kobiet w ciąży, dla karmiących (wzmaga laktację), pomaga dorosłym w problemach żołądkowych, przyśpiesza trawienie, działa wykrztuśnie i rozkurczowo, redukuje wzdęcia, pomaga przy suchym kaszlu i w nieżytach gardła.

Wielką promocję anyżu w Europie zrobił twórca pierwszego średniowiecznego imperium europejskiego – Karol Wielki (rzeczywiście miał wzrost ponadprzeciętny – 192 cm). Tenże władca zarządził, co następuje: „W każdym ogrodzie klasztornym mojego królestwa anyż musi być uprawiany!”

Karolu! Dziękujemy ci za dalekowzroczną wizję w sprawie zielarstwa! Okazałeś się wielki po trzykroć. Karol Wielki był przekonany o wielkiej mocy leczniczej małych ziarenek anyżu i dlatego nadał im odpowiednią rangę.

Anyż biedrzeniec, ziarenka. Fot. John and Anni Winings https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/Flickr
Anyż biedrzeniec, ziarenka

Cóż takiego niezwykłego jest w maleńkich ziarenkach, skoro władca imperium uznał anyż za sprawę rangi państwowej?

Anyż biedrzeniec (Pimpinella anisum L.) – owoce, stosuje się w lecznictwie, w kuchni, w kosmetyce:

„Anyż może hamować łysienie androgenne (przez wpływ antyandrogenny i estrogenny, przeciwzapalny) http://rozanski.li/?p=38nyz

Przy kaszlu albo problemach żołądkowych dobrze zaparzyć herbatkę anyżową: łyżkę świeżo zmielonego anyżu zalać szklanką gorącej wody. Trzymać pod przykryciem 10 minut. Przelać przez sitko. Popijać między posiłkami. Przy kaszlu dosłodzić herbatkę miodem.

Anyż dobrze jest od czasu do czasu po prostu żuć jak gumę do żucia, najlepiej zamiast gumy do żucia – nie dość, że fantastycznie działa na jelita, to jeszcze odświeża oddech.

Jest szeroko wykorzystywany w kuchni, cukiernictwie i do wyrobu napojów alkoholowych (słynny absynt, którym raczyła się paryska bohema w XIX w.). Zmielone albo całe ziarenka anyżu można dodawać do ryb, mięsa, szpinaku, a nawet do ziemniaków – przyprawione anyżem ziemniaki jadłam w Westfalii.

Jeżeli idzie o wypieki. od kilku lat jestem wierną poszukiwaczką przepisów na ciasteczka anyżowe. Za każdym razem wybieram inny przepis, bowiem moja natura eksperymentatora jest wiecznie nienasycona. Właściwie jest mi obojętne, jaki przepis – najważniejszy jest dla mnie zapach podczas pieczenia! Pieczywo z anyżem znane jest w różnych częściach świata – w Anglii (aniseed balls), w Niemczech i Szwajcarii (Springerle), we Włoszech, Holandii a nawet w Nowej Zelandii i Meksyku.

Podam wam teraz przepis na bardzo popularne pieczywo z Tyrolu, które pogryza się zimą przy winie i ponczu:

– 300 g mielonych orzechów włoskich (albo migdałów);

– 300 g mąki orkiszowej;

– 250 g masła;

– 125 g cukru;

– łyżeczka startej skórki pomarańczowej albo cytrynowej;

– 4 łyżki białego wina;

– 4 żółtka;

– 1-2 łyżeczki mielonego anyżu;

– łyżeczka całych ziaren anyżu.

Przygotowanie:

Wszystkie składniki dać do miski, zagnieść kruche ciasto, które odstawiamy na co najmniej godzinę w chłodne miejsce (a najlepiej na całą noc). Następnie podzielić ciasto na trzy części i uformować trzy wałki. Ponownie odstawić w chłodne miejsce. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Wałki pociąć na okrągłe ciasteczka. Posypać ziarnkami anyżu. Piec w temperaturze 175 stopni Celsjusza (z nawiewem) ok. 12-15 minut. Przechowywać w blaszanym pudełku. Porcję można zmniejszyć o połowę, ponieważ z podanych wyżej składników wychodzi ok. 90-100 ciastek.

Kiedy przemieszczam się z punktu A do punktu B, zaś z punktu B do punktu C, czyli jestem w podróży (często), mam przy sobie małe blaszane pudełeczko z anyżowymi przaśnikami (zawsze). Z blaszanego pudełeczka wydobywa się ten mój ulubiony zapach, który koi moje nerwy podczas podróży.

Przaśniki anyżowe (nie tylko na podróż)

– 2 szklanki mąki orkiszowej;

– pół szklanki oliwy z oliwek;

– pół szklanki zimnej wody;

– łyżeczka zmielonego anyżu;

– pół łyżeczki soli.

Wszystkie składniki dać do miski i zagnieść ciasto, aż będzie elastyczne (odchodzi od rąk). Formować małe placki grubości ok. pół centymetra i wykładać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Posypać całymi ziarnami anyżu. Włożyć do piekarnika uprzednio nagrzanego do temperatury 170-180 stopni Celsjusza. Piec na termoobiegu ok. 15-20 minut. W innych wariantach, zamiast anyżu można stosować inne ziarna, np. sezam, siemię lniane, czarnuszkę, kminek etc. i oczywiście inne mąki.

Pimpinella anisum w naturze. Fot. Marise Caetano/https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/Flickr
Anyż biedrzeniec (Pimpinella anisi) w naturze

Powyżej była mowa o anyżu-biedrzeńcu (Pimpinella anisi) należącym do rodziny selerowatych. Przed Bożym Narodzeniem pojawia się w handlu anyż gwiazdkowy (Illicium verum Hook.f). Jest to roślina rosnąca na Dalekim Wschodzie, należąca do rodziny cytryńcowatych.

Anyż gwiazdkowy. Fot. THOR /https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/Flickr
Anyż gwiazdkowy (Illicium verum)

To zupełnie różne rośliny, ale pachną jednakowo ze względu na zawartość tzw. anetolu.

Stowarzyszenie NHV Theofratus w Niemczech okrzyknęło anyż ziołem roku 2014 (te typowania na „zioło roku” odbywają się od 2003 r.). Karol Wielki miałby pełną satysfakcję!

Świetny wybór.

VIVA ANISI! VIVA!

Zielara

Przepis na tyrolskie pieczywo z anyżem zaczerpnęłam z czasopisma Landapotheke Herbst/Winter 1-2015

 

ZDJĘCIA
Zdjęcie w czołówce: Anyż gwiazdkowy (Illicium verum) fot. Arria Belli /https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/Flickr 
Anyż biedrzeniec, ziarenka. Fot. John and Anni Winings https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/Flickr
 Anyż biedrzeniec (Pimpinella aniś) w naturze. Fot. Marise Caetano/https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/Flickr
Anyż gwiazdkowy (Illicium verum). Fot. THOR /https://creativecommons.org/ licenses/by-nd/2.0/Flickr

 

Dodaj komentarz