Opublikowano

Mrówka cię zadziwi

ant-1021442_960_720

Chociaż trochę się ich boimy, to jednak podziwiamy te owady. Zdarza nam się zatrzymać w lesie w pobliżu mrowiska i patrzeć, jak drobne stworzenia niosą wiele większe od siebie liście czy gałązki… Pewnie pod wpływem takich obserwacji zaczęliśmy używać porównań, że ktoś jest pracowity jak mrówka albo że wykonuje mrówczą pracę…

Jeśli jednak przyjrzeć się bliżej życiu mrówek, można dostrzec w nim wiele analogii do ludzkiego świata. Może właśnie dlatego zawsze fascynowały mnie owady społeczne… Te zainteresowania odżyły niedawno, kiedy posłuchałam wygłoszonego z wielką pasją wykładu doktoranta UW Pawła Jarosława Mazurkiewicza pt. „Niesamowity świat mrówek”.  Projekt tego autora został nagrodzony grantem eNgage Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, czemu się nie dziwię. Sama zaczęłam pod wpływem wykładu przeglądać różne odkrycia naukowców na temat mrówek. Dają one wiele do myślenia zwłaszcza dziś, kiedy tak dużo mówi się o demokracji, organizacji społeczeństw, systemach totalitarnych, terrorystach – samobójcach… Okazuje się, że wszystkie te zjawiska można odnaleźć w świecie owadów społecznych.

Wystarczy, że jedna zwietrzyła słodki napój, a błyskawicznie przybiegły też jej koleżanki
Wystarczy, że jedna zwietrzyła słodki napój, a błyskawicznie przybiegły też jej koleżanki

Dla dobra kolonii
Mrówki żyją na świecie ponad 100 milionów lat i przez ten czas mogły doskonale przystosować się ewolucyjnie i rozwinąć systemy organizacji, którym nie zagrażają żadne kataklizmy. Społeczeństwa ludzkie są bardzo młode w porównaniu do tych mrówczych. My wciąż testujemy, co się sprawdza, a co nie, natomiast mrówki wypracowały stabilne metody współpracy i dostosowały się do bardzo różnych warunków. Na świecie jest kilkanaście tysięcy gatunków tych owadów i wciąż odkrywamy nowe! Różnią się wielkością (mogą być malutkie, niemal niewidoczne dla oka, albo całkiem spore, do 7-8 cm długości), wyglądem i zachowaniem, ale u prawie wszystkich najważniejsze jest jedno: przedkładają dobro ogółu nad swoje własne.

Przenoszony materiał chwytają żuwaczkami
Przenoszony materiał chwytają żuwaczkami

Ścisłe specjalizacje
Każda mrówka pełni w kolonii określoną rolę, w społeczności panuje podział pracy. Samiec ma niewiele do zrobienia – po locie godowym i kopulacji po prostu ginie. Królowa, która z nim się zadawała, szuka zaś miejsca na gniazdo (lub dołącza do innej kolonii), pozbawia się niepotrzebnych jej już skrzydeł (nasienie samca, a częściej kilku, którym została zapłodniona, zwykle starcza jej do końca życia, czyli na kilka, a nawet kilkanaście lat) i składa jaja, a potem opiekuje potomstwem. Gdy młode robotnice dorastają, zaczynają ją w tej opiece wyręczać., w myśl zasady: Wszystkie dzieci są nasze. Później następuje kolejny podział ról.  Starsze robotnice zajmują się bardziej niebezpiecznymi i odpowiedzialnymi zadaniami – stają się zbieraczkami. Przynoszą materiały budulcowe i pokarm do gniazda. Jeszcze później najbardziej doświadczone z nich zaczynają pełnić rolę wojowniczek, pilnując kolonii. Czasem te najstarsze całkiem poświęcają się dla swojego klanu – tak jest w wypadku gatunku Forelius pusillus. O zachodzie słońca część seniorek pozostaje poza gniazdem, po to, aby zamknąć otwór prowadzący do jego wnętrza. Zabezpieczają w ten sposób kolonię przed intruzami, ale same giną, nie dożywając poranka. Są też mrówki kamikadze, które mają w swoim odwłoku zbiornik z jadem. Gdy pojawi się niebezpieczeństwo, potrafią eksplodować. Same w ten sposób się zabijają, ale jad rozpryskuje się wokół i może unieszkodliwić wielu wrogów.  Inne poświęcają się dla społeczności w mniej drastyczny sposób – Camponotus inflatus, zwane mrówkami miodowymi, mają kastę robotnic służących za cysterny. Mrówki te żyją na terenach pustynnych, gdzie nie zawsze jest pokarm (słodkie soki roślinne). Robotnice w swoich rozdętych odwłokach magazynują go na gorsze czasy. Tygodniami wiszą nieruchomo i przypominają pękate dzbany.

Na tych liściach mrówki zapewne wyhodują plantację grzybów
Na bazie tych liści mrówki zapewne wyhodują plantację grzybów

Kontrola innych roślin i zwierząt
Mrówki są też pasterzami i rolnikami (!). Potrafią mieć w gniazdach plantacje grzybów, które służą im za pokarm. Mało tego – hodują inne gatunki owadów, głównie mszyce. Opłaca im się to, bo mszyce odżywiają się sokami roślinnymi i wydzielają odżywczą spadź. Mrówki regularnie ją zbierają. Aby było jej pod dostatkiem, przenoszą mszyce na żyzne pastwiska, np. w wyższe partie drzew, a także chronią przed intruzami oraz złymi warunkami atmosferycznymi. Zresztą, mrówki nauczyły się żyć w symbiozie nie tylko z innymi gatunkami zwierząt, ale też z drzewami. Wykorzystują m.in. puste fragmenty w ich łodygach. Przykładowo: te z gatunku Pseudomyrmex spinicola świetnie współpracuje z akacjami. Odstraszają od tych drzew intruzów. Zamieszkują tunele w akacjowych cierniach, a cierniste drzewa produkują specjalne ciałka, którymi mrówki się żywią.
Czasem owady te bywają bardzo władcze i potrafią opanować duże połacie ziemi. W Amazonii są tereny zwane diabelskimi ogrodami, na których rośnie tylko jeden jedyny gatunek drzew – Duroia hirsuta. Dlaczego pozostałe obumarły? W pniach tych drzew mieszkają mrówki Myrmelachista schumanni, które trują wszystkie inne rośliny (wstrzykują im jad) w pobliżu swojego siedliska, w trosce o własną przestrzeń życiową. W ten sposób maleńkie owady stają się panami (a właściwie paniami) lasu!
W jedności siła, toteż mrówki potrafią tworzyć ogromne, niszczycielskie armie. Tzw. legionistki przemieszczają się w świetnie zorganizowanych szykach bojowych, chronionych z boku przez kastę strażników (pilnują, by nic nie zakłócało marszu). Kiedy kilkaset osobników tego gatunku wyrusza na żer, stanowi ogromną siłę. Atakują po drodze wszystkie stworzenia, zarówno małe, jak dżdżownica czy gąsienica, jak i większe, nawet kozę czy owcę. Wyjmują jaja, larwy i poczwarki z gniazd innych owadów. Na ich widok ucieka, kto może.

Mrówka aksamitna pożera wszystko, na co natrafi po drodze. Większe osobniki są przez nie gryzione i wystawione na działanie sprawiającej silny ból trucizny.
Mrówka aksamitna, znana ze swojego silnie działającego jadu, jest mrówką tylko z nazwy. Tak mówi się bowiem na gatunek bezskrzydłej osy… Ale wiele gatunków „prawdziwych” mrówek jest nie mniej jadowitych!

Nie tylko skaczą i fruwają
Natura wyposażyła mrówki w niesamowite umiejętności. Żuwaczki tych owadów mogą mieć przeróżne kształty, niektóre rozwierają się na szerokość 180, a nawet 270 stopni, dzięki czemu są świetnymi pułapkami, np. na owady (nimi żywią się głównie larwy, którym robotnice dostarczają pokarm). Są mrówki, które potrafią skakać jak na trampolinie. Cephalotes atratus mają długie odnóża i płaskie ciało, dzięki czemu mogą szybować. Inne gatunki zostały wyposażone w szerokie głowy, aby dzięki nim zasłaniać wejście do gniazda i chronić potomstwo przed dziobami ptaków. Myrmecia pilosula mają żądło do obezwładniania owadów, na które polują, a poza tym bardzo dobrze widzą. Mogą obserwować ofiary już z odległości metra. Odontomachus bauri potrafią się katapultować! Ich żuwaczki z kolei zostały uznane za najszybciej działający organ zwierzęcy na świecie – zamykają się w czasie kilka tysięcy krótszym niż mrugnięcie oka.
Mrówki świetnie się porozumiewają, wykorzystując wzrok, dotyk, ale też feromony. To nimi znaczą szlaki dla kolejnych osobników z kolonii, ale też za ich pomocą komunikują o niebezpieczeństwie. Skauci, którzy zostają wysyłani, by znaleźć nowe źródła pokarmu, feromonami wysyłają sygnał, czy misja im się powiodła, czy też nie. Niektóre mrówki zażywają… narkotyki. Wykorzystują to grzyby, które wabią swoimi odurzającymi substancjami ofiarę, dzięki czemu mrówki rozsiewają potem ich zarodki.
Zadziwiającą zdolnością tych owadów jest też używanie ciała jako budulca. Mrówki potrafią cię sczepić i stworzyć żywe gniazdo w razie potrzeby. Umieją też na poczekaniu zbudować ze swoich ciał most, po którym przeprawi się, na przykład na sąsiednią skałę, cała kolonia. Niektóre gatunki świetnie radzą sobie w wodzie. Sczepiają się tak dokładnie i mocno trzymają, że tworzą elastyczną tratwę, która płynie np. po powierzchni jeziora. Oczywiście, królowa i larwy z poczwarkami umieszczane są na górze i specjalnie chronione, podobnie po przypłynięciu do brzegu – robotnice natychmiast pomagają królowej wydostać się w bezpieczne miejsce i przenoszą młode.

Mrówka na pluskwiaku różnoskrzydłym
Mrówka na pluskwiaku różnoskrzydłym

Udana seksmisja
W mrówczym gnieździe rządzą kobiety”. O krótkotrwałej (choć ważnej) roli samców pisałam wyżej. Zasada jest taka, że panowie rodzą się z jaj niezapłodnionych (dlatego mają o połowę mniejsze DNA), a samice – z zapłodnionych. Niedawne odkrycia jednak pokazały, że gatunek Mycocepurus smithii obywa się w ogóle bez samców! Ich DNA jest identyczne jak DNA królowej, czyli wszystkie są jej klonami. Rozmnażają się bez potrzeby zapłodnienia i to prawdopodobnie już od bardzo dawna, bo ich narządy rozrodcze zdążyły zaniknąć.
Czy królowa mrowiska jest tylko jedna? Nie zawsze. Czasem może być ich kilka, zdarzają się też pojedynki między królowymi, ale – zdaniem Pawła Jarosława Mazurkiewicza – ogólnie sprawdza się zasada, że w danej kolonii więcej królowych, tym mają mniej agresywne usposobienie.
Są też tak zwane superkolonie mrówek, które powstają wtedy, kiedy jedne kolonie podporządkowują sobie inne. Mamy więc wśród tych owadów podboje, walki, niewolnictwo, system zdecydowanie hierarchiczny – choć podobno zdarzają się też bunty podporządkowanych jednostek. Są oszustwa, kradzieże, podstępy. Niektóre mrówki  potrafią wstać wcześniej niż inne owady po to, by pozatykać im wyjścia z gniazd i opóźnić rozpoczęcie dnia!
Gatunek Conomyrma bicolor obrzuca kamyczkami mrówki miodowe Myrmecocystus, aby stały się mniej aktywne i oddały im swoje terytorium pokarmowe. Jakie to wszystko ludzkie, prawda? Badania pokazują też, że owady te mogą nie być tak pracowite, jak się powszechnie sądzi. Na Uniwersytecie w Arizonie obserwowano (po oznaczeniu różnymi kolorami) 250 mrówek z 5 różnych kolonii. Zauważono, że połowa z nich przez wiele dni była całkiem bezczynna. Być może jednak w warunkach laboratoryjnych nie miały za dużo do robienia…

Kariera modelki?
Świat mrówek, jeśli się go zaczyna bliżej poznawać, wciąga. Owady te zafascynowały też rosyjskiego artystę fotografa Andrieja Pawłowa. Przygotowuje on dla nich specjalne plany zdjęciowe. Podobno mrówki zachowują się tam bardzo naturalnie, a on nie używa w swoich pracach Photoshopa. Jak to się dzieje, że modelki tak pięknie pozują, tego nie wie nikt… Mrówki na pewno są prawdziwe, co pokazują materiały na stronie  www.pavlovants.com. Tam też można obejrzeć więcej magicznych fotografii, z których kilka prezentuję poniżej.

+mrówki Andrieja 2

+mrówki Andrieja 8

+mrówki Andrieja 6

+Mrówki Andrieja 5

Elżbieta Bogusławska-Przybysz
zdjęcia: pixabay.com/pl oraz www.pavlovants.com (strona Andrieja Pawłowa)
Paweł Jarosław Mazurkiewicz wygłosił swój wykład na jubileuszowym, dwusetnym seminarium Polskiego Towarzystwa Etologicznego.

O mrówkach można przeczytać też w tekstach: Bądź altruistą jak mrówkaPoskrom w sobie lwa.
O życiu pszczół piszemy zaś w materiale Sekrety pszczelej korporodziny.

Dodaj komentarz