Opublikowano

Naturalny smak potraw

sól

Jako dziecko sypałam sól do wszystkiego. Chyba podobała mi się sama czynność solenia. Dostawałam obiad i nawet go nie próbując, chwytałam za solniczkę.

Dziś dziwię się, jak mogłam jeść tak słone zupy. Albo placki ziemniaczane… Pamiętam też pierwsze zupki chińskie na rynku, pełne soli i glutaminianu sodu – dzieci jadły je chętnie nie wyczuwając, ile w nich chemii. Ja też je lubiłam.

W pewnym momencie życia, w miarę, jak zdobywałam wiedzę o żywieniu, postanowiłam mniej solić potrawy. Walka z przyzwyczajeniem trochę trwała, ale teraz dużo rzadziej odczuwam potrzebę sięgnięcia po solniczkę. Nasze upodobania smakowe kształtujemy bowiem my sami. Niektórzy mawiają, że u każdego człowieka smak zmienia się co siedem lat. To nie do końca prawdziwe powiedzenie, bo niby dlaczego akurat co siedem? Na pewno osoby starsze inaczej (słabiej) odczuwają smaki niż młode. Najważniejsze jednak, że nasze preferencje co do jedzenia nie są dane raz na zawsze. Możemy wpływać na to, co nam smakuje, a co nie. Nawet jeśli jakiejś potrawy nie lubimy, a mimo to jemy ją, np. z rozsądku, to z czasem możemy się w niej rozsmakować.

Dzieci rodzą się neutralne, jeśli chodzi o upodobanie jedzeniowe. Dorośli mają nawyk dosalania (tak samo, jak dosładzania) jedzenia dla maluchów i z czasem one same zaczynają się tego domagać lub sięgać po solniczkę. Nie mają przez to szansy na poznanie naturalnego smaku potraw, bo jest on zabijany przez sól.

Nadmiar soli w diecie szkodzi zdrowiu. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca ograniczenie spożycia soli do 5 g dziennie, tymczasem w Polsce jemy jej 11 g, czyli ponad dwa razy tyle co rekomendowana norma! Co ciekawe, najwięcej, bo aż 14,55 g soli spożywa się w województwie świętokrzyskim

solniczka
Warto się zastanowić, czy naprawdę potrzebujemy sięgnąć po solniczkę…

Nadmierne spożycie soli może prowadzić do wielu poważnych konsekwencji zdrowotnych, m.in. nadciśnienia tętniczego, udarów mózgu, raka żołądka i prawdopodobnie również raka przełyku, może też sprzyjać rozwojowi osteoporozy i kamicy nerkowej, a najnowsze badania wykazały, że także otyłości ostrzega prof. Mirosław Jarosz, dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie.

Sól spożywamy przede wszystkim w postaci ukrytej. Do wielu produktów dodaje się jej szczególnie dużo. Należą do nich m.in.: niektóre wędliny (np. w polędwicy luksusowej jest ponad dwa razy więcej soli niż w sopockiej), wędzone ryby i sery, wybrane przetwory warzywne (dużo soli jest w keczupie, natomiast tylko śladowe jej ilości znajdują się w koncentracie pomidorowym), znaczna część pieczywa (np. kajzerki i inne białe bułki), kwaszone ogórki, krakersy i inne ciasteczka, chipsy, wszelkie dania typu instant, fast foody itd.

Ciekawostka: Eksperci szczególnie przestrzegają przed pizzą. Szacuje się, że każde 100 g pizzy zawiera 1,53 g soli, a więc ponad 30 proc. zalecanego dziennego spożycia. Zjedzenie całej pizzy oznacza już jednak spożycie z nią ok. 8 g soli, czyli 150 proc. ilości, którą zaleca WHO.

Sposoby, jak zmniejszyć spożycie soli w diecie i wydobyć naturalny smak potraw:

► Jeśli już musimy posolić jakieś danie, róbmy to pod koniec jego przyrządzania, np. wodę, w której gotują się ziemniaki czy makaron posólmy tuż przed ich wyjęciem, nie zdążą wtedy przesiąknąć solą i ocalimy ich własny smak.

► Zamiast dodawać sól do potraw, warto postawić na naturalne przyprawy, na przykład świeże zioła. Z czasem niemal całkiem będzie można zastąpić nimi sól, nasze kubki smakowe przestaną bowiem się jej domagać.

Zioła pozwolą ograniczyć sól. Można stosować je w postaci świeżej lub suszonej
Zioła pozwolą ograniczyć sól. Można stosować je w postaci świeżej lub suszonej

► Odpowiednie techniki kulinarne, np. specjalne naczynia do gotowania na parze, umożliwią ograniczenie, a nawet niestosowanie soli. Nie niszczą one naturalnego smaku produktów – sama na przykład przygotowanych w ten sposób warzyw nie dosalam. Uwaga: nie powinny być przegotowane, najlepiej, gdy są lekko chrupiące.

Krótko gotowane warzywa na parze doskonale smakują bez soli
Krótko gotowane warzywa na parze doskonale smakują bez soli

► Jeśli to możliwe, zrezygnujmy z gotowych mieszanek przyprawowych, typu vegeta, maggie, bo zwykle zawierają sporo soli. Wybierajmy naturalne dodatki.

► Zamiast solniczki, postawmy na stole pojemniczki z innymi przyprawami, np. oregano, mieloną papryką, oliwą smakową. Jeśli już decydujemy się na solniczkę, zadbajmy, by miała ona jak najmniej lub po prostu małe otwory.

Warto też zawsze wybierać w sklepach mniej słone lub niesłone zamienniki. Ja, na przykład, nauczyłam się jeść orzeszki naturalne (najchętniej prażone) zamiast solonych (jakie wyśmienite są naturalne pistacje!) i nie przepadam już za słonymi paluszkami, które lubiłam jako dziecko. Odkryłam nawet, że jak zapomnę posolić ryż czy makaron, to też mi to nie przeszkadza. A nawet często z zaskoczeniem stwierdzam, że mają bardzo ciekawy, naturalny smak.

Elżbieta Bogusławska-Przybysz

Zdjęcia: Dubravko Solic/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/; Vlad Meytin/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/; Susy Morris/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-nc/2.0/; Sarah R/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/

 

 

 

Dodaj komentarz