Opublikowano

Nawłociami jesień się zaczęła

nawłoć 1

Kiedyś zakwitały o wiele później – we wrześniu, nawet na początku października. Teraz, ze względu na ocieplenie klimatu, zaczynają kwitnąć nawet w lipcu. Pan Łukasz Łuczaj, obrońca kwietnych łąk, określił nawłoć wrogiem bioróżnorodności, że niby są za ekspansywne i zawłaszczają wszelkie nieużytki.

Może i ma rację co do tej ekspansywności, bo przemierzając trasę Łódź – Jelenia Góra podczas ostatniego weekendu patrzyłam na żółte pola nawłoci i rzeczywiście były imponujące. Nie miałam do nich pretensji, że się tak rozpanoszyły – za Kaliszem, Ostrowem Wielkopolskim itd. (piękne nawłociowe pola są również na trasie Grodzisk Mazowiecki – Warszawa, kiedy jedzie  się kolejką WKD). Dla mnie pola nawłociowe są piękne i tyle! (Link do postu Łukasz Łuczaja: http://lukaszluczaj.pl/nawloc-wrog-bioroznorodnosci/)

Nawłoć późna (Solidago gigantea), nawłoć kanadyjska (Solidago canadiensis) – obie uprawiana były kiedyś w ogrodach, ale „wyszły” poza te ogrody, zasiedlając nieużytki. Nazywa się pospolicie „mimozami” choć z prawdziwą mimozą, tropikalnym drzewem nic wspólnego nie mają. Mamy jeszcze nawłoć pospolitą  (Solidago virgaurea).

Oto właśnie nawłoć pospolita
Oto właśnie nawłoć pospolita

Wszystkie nawłocie może i są wrogami bioróżnorodności, rugując inne rośliny, natomiast nie są wrogiem naszego zdrowia i urody!  Zawierają: garbniki, saponiny, glikozydy flawonowe (rutynę). Świetne są kąpiele w naparze nawłoci (garść nawłoci zalać 1 litrem wrzątku, odczekać do ostygnięcia). Systematyczne kąpiele (co trzy dni) pomagają poprawić wygląd skóry zwiotczałej, o rozszerzonych porach. Napar z nawłoci wzmacnia także słabe mięśnie, jest też bardzo skutecznym tonikiem dla cery tłustej, porowatej. Zdrowotnie stosujemy nawłoć przy schorzeniach dróg moczowych i zapaleniu pęcherza, przy piasku na nerkach. Także przy zapaleniu gardła – płukanki naparem nawłoci zmniejszają bóle gardła. Można też smarować miejsca po ukąszeniu owadów.

Herbatka przy zapaleniu dróg moczowych: 1-2 łyżki świeżo pozyskanych (drobno pokroić) kwiatów nawłoci zalać ok. 200 ml wrzącej wody. Zaparzać 10 minut pod przykryciem. Pić 3-4 filiżanki dziennie.

Nawłoci jest o tej porze dostatek. Podziwiajmy żółte pola i uszczknijmy parę „wiechetek” dla zdrowia i urody.

Nawłoć ozdobi i ożywi nasze mieszkanie
Nawłoć ozdobi i ożywi nasze mieszkanie
Późne lato w wazonie
Późne lato w wazonie

Zielara

Zdjęcia: Joshua Mayer/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/; Karl Pihlavlita/flickr.com/https://creativecommons.org/licenses/by-nc/2.0/;storebukkebruse/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/; smilla4/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-nc/2.0/

2 komentarze(y) “Nawłociami jesień się zaczęła

  1. Nawłoć jest ładna i pożyteczna. To super.
    Jednakże bioróżnorodność to nie jest fanaberia pasjonatów, to podstawa równowagi w przyrodzie i przede wszystkim to nasze bogactwo. Każda roślina ma jakiej pożyteczne substancje, każda trochę inne. Dlatego o bioróżnorodność trzeba walczyć.
    Proponuję więc nie tylko parę „wiechetek” nawłoci nazbierać, ale całe naręcza nawłoci przynosić do domu. Robić z nich wielkie bukiety, które są bardzo efektowne. Kąpać się w naparach z nawłoci i w ogóle czerpać nawłoć całymi garściami. Czyż jest przyjemniejszy sposób dbania o bioróżnorodność ?

    1. Popieramy! Namawiamy więc do przynoszenia do domu wielkich bukietów nawłoci 🙂

Dodaj komentarz