Opublikowano

Oczyść ciało i umysł

detoks2

Często do życia w zgodzie z naturą dojrzewamy powoli. Zdarza się jednak, że nagle coś nas do tego zmobilizuje i potem już nie chcemy wracać do starych nawyków. Ze zdumieniem odkryliśmy, że dużo lepiej się czujemy, mamy więcej energii i zapału.

Tak było właśnie z Ewą Trojanowską, autorką książki „Detoks ciała i umysłu”. Do zmian zmobilizowały ją poważne problemy ze zdrowiem. Wcześniej, zanim lekarze postawili jej diagnozę, nie wnikała zbyt głęboko, na ile to, co je i co robi, jest korzystne dla organizmu.  Pojawiały się u niej wątpliwości, ale je lekceważyła. Czytamy w książce:

Zajadam odtłuszczony, bardzo odżywczy jogurt z musli. Dziwne, czuję w nim słodki smak, chociaż napis na opakowaniu głosi, że to produkt „bez cukru”. Teraz wszystko jest bez cukru i light! Nieustannie o tym czytam, słyszę i wiem. To co do cholery sprawia, że jest słodkie? Jak cień  przemyka wątpliwość przez mój mózg.
Zapewne są to różnego rodzaju słodzące zastępniki, ukryte pod tajemniczymi symbolami, o których nikt pojęcia nie ma, oprócz tych, którzy je wymyślili, żeby coś ukryć.
Już nic nie jest tym, czym powinno być.
Taki mały przekręt. Uwaga! Cały wielki przemysł spożywczy na tym bazuje.

No właśnie, przemysł spożywczy dużo ukrywa, mami nas nie do końca prawdziwymi hasłami, że coś jest „najzdrowsze”, „w 100 proc. naturalne”, „ekologiczne” itd., stara się przechytrzyć konsumenta. A ten, jeśli jest świadomy, nie chce dać się wyprowadzić w pole i próbuje mieć jak najlepsze rozeznanie w tym, co rzeczywiście mu służy, a co nie.  Staramy się na naturalnie.pro taką wiedzę propagować, robi to też Ewa Trojanowska w swojej książce.

Taki warzywno-owocowy koktajl na śniadanie na pewno jest w pełni naturalny...
Taki zrobiony w domu warzywno-owocowy koktajl na pewno jest w pełni naturalny…

Sama wdrażała nowe nawyki stopniowo i wcale nie było to łatwe.
Musiałam wszystko dobrze przetasować w głowie, zrozumieć, popełnić niezliczoną ilość błędów, oswoić się. I zdobyć  zdrowe produkty, co – jak się miało okazać – nie było wcale łatwym zadaniem.
Najprościej było z sokami, i tak jest do dzisiaj. Na szczęście żyjemy w kraju obfitującym w warzywa i owoce. (…) Możemy i powinniśmy czerpać pełnymi garściami z naszych sadów i pól pełnych prawdziwych skarbów. Ważne jest jednak, by kupować warzywa i owoce od zaufanego producenta. Ewa Trojanowska wspomina o uprawach biodynamicznych (sama w takim gospodarstwie się zaopatruje), na których używa się tylko nawozów naturalnych, a szkodniki zwalcza się odpowiednimi roślinami, które żyjąc obok siebie, nawzajem się chronią. Sadzi się, sieje i zbiera zgodnie z fazami Księżyca. Niewątpliwie jest to ogromna wiedza, którą na przestrzeni ostatnich osiemdziesięciu lat całkiem zgubiliśmy. Najwyższa pora wrócić do korzeni pisze autorka.

Późnym latem i jesienią sady zamieniają się w prawdziwą krainę obfitości. Korzystajmy z jej darów
Późnym latem i jesienią sady zamieniają się w prawdziwą krainę obfitości. Korzystajmy z jej darów

Zbierając kolejne doświadczenia i testując na sobie poszczególne produkty, Ewa Trojanowska przygotowała własną listę zamienników. To, co nie służyło jej zdrowiu, nauczyła się zastępować jedzeniem, po którym czuje się dobrze. Przykładowo: zamiast cukru białego i brązowego stosuje cukier brzozowy, miód w małych ilościach, syrop z agawy, stewię, ksylitol, a zamiast białego pieczywa, ciastek z przemysłowego wypieku, ryżu białego oczyszczonego, rozgotowanych makaronów z mąki pszennej, gotowych mieszanek śniadaniowych  pieczywo wieloziarniste, na zakwasie, bez drożdży; ryż niełuskany i basmati; makarony z pszenicy durum lub mąki razowej, ugotowane al dente; kasze – jaglana, jęczmienna, gryczana, pęczak; amarantus, quinoa.
Jak się przekonać do jedzenia kasz? W Polsce nie są one zbyt popularne, bo tak naprawdę wiele osób po prostu nie wiedziało, jak je przygotowywać. Ewa Trojanowska podaje dużo ciekawych przepisów na potrawy z kasz, np. smaczne i pełne witamin oraz mikroelementów śniadaniowe danie kaszę jaglaną na słodko.
Ugotować kaszę jaglaną (przepłukaną zimną wodą na sicie) pod przykryciem (szklanka kaszy na 3 szklanki gorącej wody), pod koniec wsypując szczyptę kurkumy, cynamonu, kardamonu. Zimą dodajemy suszone owoce pokrojone w paseczki, a w sezonie zamiast suszonych – świeże śliwki, gruszki, maliny, jagody, borówki, banana, do wyboru. Na koniec jeszcze łyżeczka masła lub oliwy z oliwek, tahini albo masła orzechowego. Słodzimy np. miodem, syropem z agawy lub ksylitolem.

Autorka książki uważa kaszę jaglaną za numer 1 wśród kasz, ze względu na niezwykle wysoką zawartość białka, ale też mnóstwo witamin z grupy B, działających korzystnie na układ nerwowy, włosy, skórę i paznokcie. Jest źródłem cennej krzemionki, wpływającej pozytywnie na stawy. Zawiera też lecytynę, usprawniającą pracę mózgu i pamięć, nie powinno jej więc zabraknąć w diecie osób zestresowanych i przemęczonych
Autorka książki uważa kaszę jaglaną za numer 1 wśród kasz, m.in. ze względu na niezwykle wysoką zawartość białka, ale też mnóstwo witamin z grupy B

Oprócz odpowiedniej diety, autorka przeprowadziła też u siebie gruntowną zmianę w podejściu do swoich obowiązków. Wcześniej ciągle gnała, robiła dużo rzeczy i odkryła, że jej ciało i psychika są chronicznie przemęczone. W odzyskaniu równowagi pomogło jej uprawianie jogi i stosowanie na co dzień ćwiczeń zwanych Pięcioma rytuałami tybetańskimi, a także bieganie, którego sensu wcześniej nie rozumiała. Teraz odkrywa zaskakujące korzyści z tego sportu. Co najważniejsze, biegając oczyszczamy cały organizm, a więc i umysł. Często to właśnie podczas biegania podejmuję ważne decyzje, wymyślam różne historie i rozwiązuję problemy, ponieważ wysiłek pomaga mi pozbyć się chaosu w głowie i wyciszyć – pisze autorka.

Często zapominamy, że podlegamy tym samym rytmom, co przyroda
Często zapominamy, że podlegamy tym samym rytmom, co przyroda

Ewa Trojanowska podkreśla, jak ważne są w naszym życiu pory roku. Dostosowuje do nich swoje menu i dzieli poradami oraz przepisami z czytelnikami. Podpowiada, jakich produktów w danym miesiącu nie może zabraknąć w diecie, a które w ogóle o danej porze roku wcale nie są nam potrzebne. (…) ludzie Zachodu zapomnieli, że to sama natura mówi nam, co jest dla nas najkorzystniejsze. A sztucznie rozdmuchana obfitość, która nas przytłacza, jest – jak się okazało – gorsza od niedoboru.

Książka „Detoks ciała i umysłu” dostarcza wielu inspiracji, skłania do zastanowienia się nad swoim sposobem życia, a także do zmiany, dlatego i my będziemy jeszcze na naszym portalu do niej wracać. Zainspirowała nas do napisania tekstu o „prawdziwym” pieczywie. Zapraszamy już wkrótce.

Elżbieta Bogusławska-Przybysz

Książka Detoks ciała i umysłu Ewy Trojanowskiej ukazała się kilka miesięcy temu nakładem wydawnictwa Burda Książki
Książka „Detoks ciała i umysłu” Ewy Trojanowskiej ukazała się kilka miesięcy temu.  burdaksiazki.pl

Do picia soków i jedzenia warzyw oraz owoców namawiamy w tekstach:
Warzywne toasty
Warzywa i owoce ‒ lek na wszystko?
Żegnaj raku już na zawsze
Burak jak perła
Nie taki sok, jak go malują
Aksamitna rozkosz owocowa
O tym, dlaczego warto zastąpić cukier naturalną stewią, piszemy w tekście
Sama słodycz w doniczce.

 

Zdjęcia: Livin' Spoonful/flickr.com,https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/; Jack Fussell/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/; MPhotographe/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/; Keith Hall/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

2 komentarze(y) “Oczyść ciało i umysł

  1. Pułapek jest bardzo dużo i wciąż pojawiają się nowe, bo świat bezustannie się zmienia. Na ksylitol na przykład trzeba uważać. Dobry jest ksylitol z Finlandii produkowany z brzozy, ale ostatnio pojawiło się sporo ksylitolu chińskiego z kukurydzy, o którym krążą różne opinie. Tak samo syrop z agawy wcale nie jest taki naturalny, gdyż przy jego pozyskiwaniu stosuje się różne środki chemiczne, tak więc istotne jest, aby kupować go od zaufanej firmy, a nie na przykład najtańszy. O barwieniu chleba i bułek karmelem, aby wyglądały na bardziej wartościowe, to już chyba wszyscy wiedzą, a może nie? Tak samo brązowy cukier to często zwykły biały cukier zabarwiony karmelem. Taki świat, taki świat już mamy …

    1. Dziękujemy za ten wpis, wyprzedza Pani nasze myśli 🙂 Właśnie tekst o prawdziwym pieczywie miał być następny 😉 A słowo „naturalny” staje się dziś często tylko hasłem reklamowym. Na szczęście – nie u nas 🙂
      Pozdrawiamy!

Dodaj komentarz