Opublikowano

Poplotkujmy o włosach. Zapraszamy na warsztaty!

Zatrzymane w kadrze dobre chwile wakacji

Bardzo dawno temu, kiedy jeszcze nie szykanowano blondynek głupimi dowcipami o blondynkach  (jasne włosy były symbolem słowiańskiej, nadwiślańskiej urody). W czasach, gdy zamiast o blondynkach krążyły w narodzie opowieści, jak to Polak, Ruski i Amerykanin szli, jechali albo lecieli

No, od czasu do czasu, zamiast Amerykanina pojawiał się jakiś Anglik, czasem Niemiec (rzadko Francuz) i było tak, że sprytny Polak tego mocarnego Ruskiego i bogatego Amerykanina (Anglika, Niemca, Francuza) swoją inteligencją i sprytem przechytrzył (wspaniałe, patriotyczne historyjki ku pokrzepieniu serc) – w takich to właśnie czasach zamarzyło mi się być prawdziwą blondynką. Przecież nie mogłam przewidzieć, że polityczne konstelacje zmienią się tak bardzo, że Polak, Ruski i Amerykanin (Anglik, Niemiec, Francuz) odpłyną w siną dal, a na ich miejsce pojawi się blondynka, nowa sierotka Marysia, ośmieszana bezlitośnie w niewybrednych dowcipach.

Włosy kolory blond
Ach, ten słowiański blond…

Mój własny, tzw. mysi, czyli blond ani zbyt jasny, ani zbyt ciemny, wydawał mi się nudny, nijaki, bez wyrazu. W jakimś kobiecym poradniku przeczytałam, że napary z rumianku rzymskiego rozjaśniają włosy. I zaczęło się dziać! Porady natychmiast wprowadziłam w życie, wkraczając na drogę zielarstwa praktycznego. W ruch poszły napary rumianku parzone w dużych garach, mieszanki do włosów jasnych KapilosanHerbapolu, okłady z oleju rycynowego z żółtkami na wzmocnienie włosów, naturalne szampony z korzenia mydlnicy, pierwiosnka, prawoślazu. Były napary z pokrzywy, skrzypy świeże i suszone. Były eksperymenty z kwiatami dziewanny, które miały moje włosy cudnemi uczynić, jak wyczytałam w bardzo starym przepisie. Ach! Czegóż ja nie robiłam, żeby je rozjaśnić naturalnie (czyż mogłam przewidzieć, że będę wiele lat później za ten blond prześladowana?), i żeby je pobudzić do szybkiego wzrostu i żeby były lśniące, mocne, zdrowe… Wkrótce przeczytałam, że oprócz kosmetyki zewnętrznej ważna jest również kosmetyka wewnętrzna, czyli odpowiednia dieta i stan zdrowia.

Od tamtego czasu, kiedy zapragnęłam być jasną blondynką, upłynęło bardzo wiele lat i wiele się zmieniło, ale nie zmieniły się moje zainteresowania ziołami, szczególnie w kosmetyce włosów. Nie zmieniłam również koloru włosów i żadne dowcipy o blondynkach mnie nie przestraszyły ani nie doprowadziły do kompleksów! Nawet zaczęłam pisać książkę na ten temat (nie o prześladowanych blondynkach, ale o pielęgnacji włosów środkami naturalnymi), bo tego materiału trochę się zebrało.

Łąka
Łąka to prawdziwa apteka z kosmetykami do włosów

Postanowiłam dzielić się tą wiedzą – stąd pomysł na warsztaty By twoje włosy były szczęśliwe, na które zapraszam. Mam nadzieję, że dowiesz się kilku interesujących rzeczy jak pomóc twoim włosom poprzez właściwe odżywianie (przewidziane są dwie prezentacje – o diecie wspomagającej włosy oraz o ziołach w ich pielęgnacji), jak wykorzystać wiele pospolitych ziół uznanych za chwasty (niegodne naszej uwagi, np. łopian, pokrzywę, a nawet chrzan, który – jak się okazuje – może być pomocny w łysieniu androgynicznym), niejednokrotnie bardziej skuteczne niż kosmetyki wielu renomowanych firm. Przygotowanie domowych kosmetyków nie wymaga aż tak ogromnego wysiłku. Pokażę, jak zrobić maceraty olejowe, mieszanki przeciw wypadaniu włosów i wiele innych ciekawostek, których nie znajdziesz w sieci, ani w większości książek, bo są one wynikiem moich własnych eksperymentów zielarskich, prowadzonych przez wiele, wiele lat.

Wiosenne zioła są wprost stworzone dla włosów i dla naszego zdrowia. Warto z nich korzystać właśnie o tej porze roku. Będziecie mieć okazję spróbować drinki i potrawy z dodatkiem dzikich ziół, które wzmacniają kondycję naszych włosów, nerwów i skóry.
By twoje włosy były szczęśliwe: jasne, ciemne, rude, słabe, wypadające itd. Pomyśl o nich i przyjdź do „Ploteczkarni” na kreatywne plotkowanie.
Zielara (wierząca w skuteczność ziół i praktykująca)

Piękne włosy dzięki naturze

Miejsce: „Ploteczkarnia”, Warszawa, ul. Chmielna 26 lokal 65
Data: 10 maja 2015 r., godz. 16
Cena: 150 zł
Zainteresowanych udziałem w warsztatach prosimy o kontakt z Zielarą przez nasz formularz lub zapoznanie się ze szczegółami.
Zajrzyj też do Ploteczkarni i  poznaj jej właścicielkę w filmowej prezentacji przygotowanej przez „M jak mieszkanie”.

Film z tych warsztatów można obejrzeć poniżej:

 

Zdjęcia: Kalbar, Oliver/Flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/; eLKAyPics.Flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/; Etienne Ljoni Poisson/Flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.0/

Przeczytaj również:

Kochaj swoje włosy

 

Dodaj komentarz