Opublikowano

Posadź sobie las w słoiku

Las w butelce 4

Mam go już prawie dwa miesiące i cały czas mnie fascynuje, z różnych powodów. Na pewno dużą zaletą jest to, że taki las w słoiku nie wymaga podlewania. Można spokojnie wyjechać na urlop i do niego nie zaglądać, bo jest całkowicie samowystarczalny. Uprawa roślin w taki sposób to idealne wyjście dla wszystkich zabieganych, a także tych, którzy po prostu zapominają o regularnym dbaniu o swoje kwiaty.

Codziennie patrzę na swój las w słoiku i sprawdzam, czy mech urósł i która roślinka wypuszcza nowe listki. Czasem zdejmuję pokrywkę na chwilę… Mam wtedy wrażenie, jakbym podglądała inny świat, jakiś byt równoległy. Panuje w nim równowaga i zachodzą cykliczne procesy, zupełnie niezależne od tego, co dzieje się poza słoikiem. Woda w środku krąży… Czasem rano na ściankach w środku zbiera się odrobina wilgoci, która w ciągu dnia znika. Rośliny produkują tlen, pobierają wodę i mają się dobrze w swoim słoikowym mikroświecie.

To samowystarczalne naczynie z roślinami uświadamia mi, że właśnie tak wygląda funkcjonowanie naszej planety woda i wszystkie surowce krążą tu w obwodzie zamkniętym. Nie jesteśmy wprawdzie ograniczeni szkłem, ale granicą atmosfery, zupełnie tak, jakbyśmy znajdowali się w jakiejś gigantycznej kapsule.

Milion drzew
Swój las posadziłam na warsztatach po konferencji organizowanej przez firmę Żywiec Zdrój, która bierze udział w prowadzonych w całej Polsce akcjach proekologicznych, w ramach programu ,,Po stronie natury”. Głównym założeniem jest posadzenie co roku miliona drzew, bo to one przyczyniają się do ochrony ograniczonych zasobów wodnych Ziemi. Co ciekawe, Polska nie jest krajem zasobnym w wodę. Na jednego mieszkańca przypada jej aż 3 razy mniej niż średnio w Europie. Przyczyną jest ukształtowanie terenu. Mamy w przeważającej części niewysokie góry, które nie zatrzymują wilgoci.
Prof. Artur Magnuszewski, hydrolog z Uniwersytetu Warszawskiego, porównał Ziemię do ogromnego aparatu do destylacji. W uproszczeniu: woda paruje znad oceanów, para się skrapla, powstaje deszcz i woda wraca do morza. Obieg ten może być zakłócony, gdy dużo wody zbyt szybko odpływa z powierzchni Ziemi. O zasoby wodne możemy dbać w dwojaki sposób ograniczać ich zużycie, ale też przyczyniać się do poprawy warunków odnowy zasobów wodnych  takim działaniem nie tylko w sferze symbolicznej jest sadzenie drzew w górach, ale także np. w miastach, gdzie jest trudno o magazynowanie wody w gruntach. Jaki związek mają woda i drzewa? Ogromny. To one mają tak wielki wpływ na procesy gromadzenia wody, która następnie jest filtrowana w naturze powiedział prof. Artur Magnuszewski.

Las to życie
Drzewa zatrzymują wilgoć i chronią zasoby wodne

Lasy spowalniają proces topnienia śniegu, a także zatrzymują wodę, dzięki czemu można korzystać z jej zasobów. Im więcej drzew, tym więcej czystej wody w naturze głosi hasło programu. Bardzo dobrze spisują się buki, bo mają głęboki system korzeniowy, sadzone są też lipy, wierzby, graby, leszczyny, ale również świerki i in. Oczywiście, drzewa iglaste odgrywają ważną rolę, bo są zielone przez cały rok, nie tracą igieł i zatrzymują na swoich gałęziach śnieg, potem lód, a to też woda.

Lipy w Czarnolesie, ogródek w butelce
W całym kraju od 9 lat są organizowane pikniki ekologiczne, na których można dostać sadzonkę drzewa za plastikową butelkę. W tym roku milionowe drzewo zostało posadzone w Warszawie na Skwerze Kahla. Jako naturalnie.pro, bardzo kibicujemy temu programowi. Wspólnie z Fundacją Pamiętamy o Ogrodach mamy też oddzielną inicjatywę planujemy w przyszłym roku posadzenie 150 drzewek lipowych w Czarnolesie.

Martyna Wojciechowska z milionowym drzewem 9. edycji ,,Po stronie natury”
Martyna Wojciechowska z milionowym drzewem 9. edycji ,,Po stronie natury”

Zachęcamy również do założenia dzikiego ogródka w szklanym naczyniu. Taki las w słoiku doskonale uzmysławia, jak wygląda obieg wilgoci w przyrodzie. Warsztaty, w których brałam udział, prowadziły firmy Natura Rzeczy i  Zielona Wrona z Wrocławia. Do przygotowania małej biosfery wystarczy zwykły słoik wekowy, ale można użyć butelkę lub zużytą żarówkę (po wyjęciu wkręcanej części). Na spód wysypujemy drenaż (mogą to być drobne kamyczki albo np. pokruszony granit), na to węgiel drzewny (będzie filtrował wodę) i wyżej ziemię kwiatową. Przygotowujemy roślinki ja miałam do dyspozycji fitonię, bluszcz i różnego rodzaju mech. Sadzimy je, a na wierzch ziemi kładziemy kamyczki, korę, patyczki… Delikatnie podlewamy pipetką, przykrywamy. Odstawiamy w jasne, ale niezbyt nasłonecznione miejsce. Jeśli na ściankach słoika zbierają się krople, należy zdjąć pokrywkę, pozwolić, by wilgoć trochę odparowała. Las w słoiku powinien być samowystarczalny, ale musi panować w nim równowaga. Nie może być ani zbyt mało, ani zbyt dużo wilgoci. Jeśli wybierze się dekoracyjne szklane naczynie, biosfera może stanowić efektowny element wystroju wnętrza.

Las w sloiku jest bardzo prosty do posadzenia
Tak wygląda las w butelce po zdjęciu pokrywki… Podglądanie, jak roślinki się rozwijają bez podlewania sprawia dużo frajdy.

Jaka przestrzeń, taki las
W szklanym, zamykanym naczyniu można uprawiać różne rośliny, nawet drzewa. Dostosowują się one bowiem do przestrzeni, jaką mają do dyspozycji i się miniaturyzują. Bluszcz, który mam posadzony, wypuszcza bardzo drobne listki, fitonia też nie rozrasta się za bardzo… Oczywiście, czasem trzeba je przyciąć, ale to, że robią, co mogą, aby dopasować się do warunków, w jakich żyją, jest też fascynujące. Taki zamknięty system bardzo działa na wyobraźnię, zachęcam do własnych obserwacji.

Elżbieta Bogusławska-Przybysz
zdjęcia: Elżbieta Bogusławska-Przybysz oraz pixabay.com i mat. prasowy

Polecam również teksty Jesteśmy jak drzewa, Najpiękniejsze są naturalne ogrody oraz materiał o terapeutycznym zastosowaniu olejków z drzew Jodły szumią, jodły pachną.

Dodaj komentarz