Opublikowano

Prawdziwa mała czarna

owoce na drzewie2_pm

Lubię kawę. Już sam jej zapach poprawia mi nastrój. Picie tego napoju stało się dla mnie miłym rytuałem. Jest jednak jeden warunek: musi być świeża, w pełni naturalna.

Na temat kawy powstało wiele mitów i przekłamań. Mam wrażenie, że całej prawdy nikt nie zna. Dietetycy, z którymi często rozmawiam na ten temat, zalecają jedynie umiar w piciu tego napoju. Większość podkreśla, że jedna czy dwie filiżanki dziennie to rozsądna ilość, dlatego tych dawek się trzymam.

Najważniejsze jest, jakiej jakości kawę pijemy. Warunek pierwszy: powinna być świeża, a o to wcale niełatwo. Dlatego najlepiej kupować ją od sprawdzonych dostawców, dobrze, by pochodziła z upraw bio (wtedy wiadomo, że nie zawiera pestycydów). Świeżo prażone ziarna intensywnie pachną, a jeśli je jeszcze sami zmielimy w młynku, mamy większą pewność, że napój będzie wysokiej klasy (stare ziarna, szczególnie te przechowywane jako zmielone, szybko jełczeją i mają trochę kwaśny smak).
Unikajmy picia kawy parzonej, tzw. po turecku, ponieważ z fusów przedostają się różne szkodliwe związki. Ogólnie zasada jest też taka, że im dłuższe parzenie (a więc także kontakt z fusami), tym więcej w napoju kofeiny, dlatego z tego powodu najlepiej przygotowywać kawę w ekspresie.

Plantacja kawy w rejonie Dalat w Wietnamie
Plantacja kawy w rejonie Dalat w Wietnamie
Tak kwitnie drzewo kawowe
Tak kwitnie kawowiec
I jeszcze zbliżenie na kwiaty kawy
I jeszcze zbliżenie na kwiaty kawy

Wielu lekarzy naturoterapeutów odradza w ogóle picie kawy (bo pobudzenie, jakie wywołuje, jest zawsze ingerencją w funkcjonowanie organizmu), niektórzy z nich się jednak do niej przekonują. Ostatnio pojawiło się wiele badań naukowych, które wskazują na korzystnie jej działanie. Udowodniono, że kawa m.in.:
► jest źródłem antyoksydantów;
► potrafi złagodzić atak migreny;
► przyspiesza metabolizm (i na niektórych działa moczopędnie);
► zmniejsza ryzyko pojawienia się cukrzycy typu 2 i choroby Parkinsona, a także nowotworu jelit, wątroby, okrężnicy, prostaty i in.;
► stymuluje mózg i poprawia koncentrację;
► podwyższa ciśnienie krwi (choć tu naukowcy zgodni nie są);
► u wielu osób zmniejsza jakość snu (ale jest to kwestią indywidualną);
► wypłukuje z organizmu wiele minerałów, m.in. wapń i magnez (dlatego sprzyja powstawaniu osteoporozy, o czym powinny pamiętać szczególnie panie po 50. roku życia)
Nadużywana, może prowadzić do bezsenności, drżenia rąk, nerwowości, kołatania serca, skurczów żołądka z powodu nadmiaru kofeiny, dlatego tak ważne jest, by pić ten napój w rozsądnych ilościach.
A kawa rozpuszczalna? Wbrew zapewnieniom niektórych producentów, że jest w pełni naturalna, nie może taką być, bowiem do jej uzyskania potrzebne są skomplikowane procesy technologiczne. Wiele rodzajów tych napojów instant zawiera wzmacniacze smaku, konserwanty, polepszacze, szkodliwe substancje… Ja sama wyczuwam w takiej kawie sztuczność, znam też osoby, które po kawie rozpuszczalnej skarżą się na pieczenie w żołądku, dlatego jej nie zaufam. Tym bardziej, że do produkcji kawy rozpuszczalnej używa się zwykle ziaren gorszej jakości.

Kiełkujące ziarna kawy
Kiełkujące ziarna kawy
A tak wygląda sadzonka z bliska
A tak wygląda sadzonka z bliska

Najcenniejsza i najdroższa kawa na świecie to ta przetrawiona przez zwierzęta, głównie przez łaskuny, gryzonie przypominające łasiczkę. Wybierają one najdorodniejsze owoce. Miąższ kawowy jest trawiony, a same nasiona pozostają prawie nienaruszone. Enzymy trawienne pozbawiają je jednak charakterystycznej goryczki. Taka kawa jest wydalana wraz z odchodami tych zwierząt. Smakosze czarnego napoju zbierają te kupki i oddzielają z nich ziarna, a następnie prażą je w tradycyjny sposób. Ostatnio mówi się o jeszcze droższej kawie, przepuszczonej przez układ pokarmowy słonia…

Owoce kawowca
Owoce kawowca
W środku, pod miąższem, kryją się cenne ziarenka
W środku, pod miąższem, kryją się cenne ziarenka

Przyznam szczerze, że z lekkim niedowierzaniem czytałam kiedyś te wszystkie ciekawostki, do momentu, aż pojechałam na plantację kawy do Wietnamu (kraj ten staje się coraz ważniejszym producentem tego napoju na świecie). Z zachwytem oglądałam kwitnące i owocujące drzewa kawowca, które wydały mi się wyjątkowo piękne. Przyglądałam się też krewniakom łasiczki… A potem przywiozłam kilka torebek kawy do domu, także tej nadtrawionej. Zakupy zrobiłam w sklepie polecanym przez zaufanego Wietnamczyka, który zapewniał, że tam kawa na pewno jest świeża.
O tym, że taka była w istocie, szybko się przekonałam, bo pachniała przez całą podróż, a także w domu. Po zaparzeniu napoju, intensywny aromat unosił się dosłownie przez kilka dni. Pachniały szafki… Oprócz tego, że kawa doskonale smakowała, mogła też służyć za skuteczny i bardzo trwały (ponad rok) odświeżacz powietrza. Działała dobroczynnie na różne zmysły. Dotąd na razie żadna kawa nie smakowała mi tak intensywnie… Jej niesamowity aromat mam ciągle w pamięci.

Tekst i zdjęcia Elżbieta Bogusławska-Przybysz

 

4 komentarze(y) “Prawdziwa mała czarna

  1. Ekspres do kawy powinien mieć co najmniej 15 barów i mielić kawę na bieżąco tzn. po wybraniu rodzaju kawy (espresso, latte itp.) rozpoczyna się mielenie ziaren i mieli się kawa tylko na jedną porcję. W wielu biurach stoją dziś takie ekspresy i to jest super sprawa. Taki ekspres ma też płytę do podgrzewania filiżanek. Kawa zaparzona w lekko podgrzanej filiżance smakuje lepiej. Jak nie mamy takiego cuda w pracy to poszukajmy dobrej kawiarni posiadającej taki ekspres. Świetny jest też ekspres kolbowy. W tym przypadku kawa mielona jest w młynku, zmieloną kawę umieszcza się w kolbie, a tą w ekspresie (15 barowym). Kawę z ekspresu kolbowego dostaniemy w małych kawiarniach we Włoszech, genialnie aromatyczną i pyszną. Wybierając espresso nie zapomnijmy o szklaneczce wody. Woda uzupełni nam minerały wypłukane przez kawę. Espresso to najczęściej pita kawa we Włoszech. Z łyżeczką cukru ekspresowo stawia na nogi. 15 barów to ciśnienie zapewniające szybki przepływ wody przez kawę bez pobierania z niej szkodliwych substancji. Kawa z ekspresu 15 barowego jest więc zdrowsza. Od dłuższego czasu pijam tylko kawy z ekspresów 15 barowych ze świeżo mielonych ziaren.

    1. Bardzo dziękuję za ciekawe uzupełnienie tekstu. Tak, jakość ekspresu i jego czystość ma takie samo znaczenie jak jakość kawy. Niedawno, będąc we Włoszech, też rozkoszowałam się kawą. Prawdziwą kawą 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

  2. Zamiast kawy (w temacie kofeiny) lepsza pod względem; zdrowia, skuteczności pod względem skupienia się, pobudzenia itd. jest guarana, z tym, że mało smaczna i trzeba sobie ją z czymś mocnym w smaku wymieszać. Czyli w smaku przegrywa z kawą, co do reszty bije ją na głowę we wszystkim. Szwagier pracował jako kierowca, dałem mu bo sobie przetestował głównie nocą, od teraz mu zamawiam, potem dał kolegom i zamawiają wszyscy. 1 kg kosztuje 150 z przesyłka, niby drogo, ale dobra kawa też nie jest tania. Można ją też pić na czczo lub 2 godziny po posiłku, kawy na czczo nie powinno się pić. Pozdrawiam i polecam.

    1. A to ciekawostka przyrodniczo-kulinarna do przetestowania i u nas! 🙂 Dziękujemy!

Dodaj komentarz