Opublikowano

Skok na kocimiętkę

kocimietka

Kot jest drapieżnikiem i raczej na weganizm zmanipulować się nie da, co każdy właściciel kota powinien przyjąć do wiadomości i nie przeprowadzać żadnych reform w tym względzie! Kot zresztą nie poddaje się jakiejkolwiek psychomanipulacji.

Zanim popadniesz w niewolę kota, powinieneś przeczytać książkę pt. „Kot w stanie czystym” (Terry Pratchett), wtedy twoje życie z tym zwierzakiem stanie się bardziej świadome. Co nie znaczy, że unikniesz zaskakujących sytuacji, zaaranżowanych przez twojego słodkiego mruczusia specjalnie dla ciebie. Miłośnik kotów, czyli tzw. kociarz (słyszałam też kapitalne określenie na miłośnika kotów: kocista) powinien wiedzieć, że kot potrzebuje również coś zielonego w diecie i czasem coś roślinnego do zabawy (np. drzewa do wspinaczek, z których to drzew później nie chce mu się zejść).

Koty wychodne, żyjące tu i tam i nie wiadomo gdzie, same znajdą odpowiednie rośliny. Natomiast kot udomowiony na amen podskubuje często te, które rosną w doniczkach. Jego ulubionymi roślinami pokojowymi są:  draceny, zielistki i cyperusy, zwane popularnie  „papirusami”. Uwaga, nie wszystkie rośliny domowe są dla kota bezpieczne! Np. oleandry, diffenbachie są dla niego trujące.

Surówka dla kota
Surówka dla kota

W sklepach zoologicznych sprzedaje się tzw. kocią trawkę. W rzeczywistości jest to mieszanka owsa z różnymi nasionami traw. Tak naprawdę możemy posiać kotu  w doniczce albo na tacce zwykły owies. Kot  chętnie  podskubuje zielone siewki. Za jakiś czas traktuje tackę z zielonym owsem jako swoje legowisko…
Jak o siewkach owsa mowa, to wspomnę przy okazji, że siewki owsa są dobre dla kocisty  też. Dla kocisty, czyli dla człowieka. Nie żartuję! O prozdrowotnych zaletach owsa, płatków, kiełków i siewek mogę mówić do znudzenia, zawsze, kiedy się tylko nadarza okazja, nawet wtedy, kiedy w roli głównej występuje kot. Zielone siewki owsa zawierają tzw. avenatramidy, związki, które wychwytują reaktywne formy tlenu pustoszące nasz organizm. Poza tym owies jest kopalnią witamin z grupy B, związków mineralnych (miedź, selen, magnez, mangan, lecytyna). Owies koi nasz system nerwowy. Dla kota, dla konia, dla nas – owies jest wartościowy! Zielone siewki dodajemy do zielonych drinków. Tackę z naszym owsem zabezpieczmy przed kotem, abyśmy nie mieli tego, co widzimy na poniższym zdjęciu:

A tak standardowo kończy się każda (!) plantacja „kociej trawki"...
A tak standardowo kończy się każda (!) plantacja „kociej trawki”…

Siewki owsa są dla zdrowia kota, dla rozrywki jest kocimiętka (Nepeta cataria) – roślina stworzona dla kociej uciechy. Kocimiętka należy do rodziny wargowych. Występuje w basenie Morza Śródziemnego i w poludniowo-wschodniej Azji. W Polsce uprawia się ją w ogrodach, czasami dziczeje. Z surowca pozyskuje się olejek eteryczny Oleum nepetae.

Kot wącha kocimiętkę
Kot wącha kocimiętkę

Koty są  podekscytowane jej zapachem, obojętnie – świeżej czy suszonej – reagują euforycznie. Zaczynają ją lizać, gryźć i mruczeć z zadowolenia. W kocimiętce zawarta jest terpena, która jest kocim feromonem. Olejkiem z tego zioła można skropić kotu jego drapak, wtedy jest mniejsze prawdopodobieństwo zadrapań mebli przez zwierzaka. Natomiast dla człowieka – kocimiętka jest stosowana w fitoterapii jako środek uspokajający i ułatwiający zasypianie, w leczeniu grypy, jako zioło obniżające gorączkę. Ma właściwości uspokajające i relaksujące.

Jestem w euforycznym nastroju
Jestem w euforycznym nastroju

Niektóre zioła działają przeciwpasożytniczo i można je dodawać do kociej karmy, np. odrobinę świeżych listków tymianku, odrobinę wrotycza pospolitego i liścia orzecha włoskiego – pisałam o tym w poście Tymianek nie do szarlotki.

Mój kot Gazda wyrusza na łąki (zawsze chodził za mną jak pies, gdy szłam zbierać zioła), fot. Joanna Matusik
Mój kot Gazda wyrusza na łąki (zawsze chodził za mną jak pies, gdy szłam zbierać zioła), fot. Joanna Matusik

Mój kot reagował entuzjastycznie na korzeń waleriany (na inne koty też działa ten zapach). Upodobania i zwyczaje kota są nieprzewidywalne – pewnego roku nie zdążyłam zabezpieczyć pudła z mozolnie zbieranymi i suszonymi płatkami dzikiej róży. Gazda wykorzystał moje zaniedbanie i potraktował pudełko jako swoje miejsce na drzemki. Zbiór poszedł na marne, ale Gazda miał życie usłane różami…  Czyż jednak można gniewać się na kota? Zwłaszcza na kota w stanie czystym. Nigdy!

Zielara (i kociara)

Źrodła:
1. Bremness L., Wielka księga ziół, Wiedza i Życie 1991.
2. Różański H., Medycyna dawna i współczesna, www.rozanski.pl (dostęp 26.10.2015).
3. Vorsicht, giftig für die Katzen  http://geliebte-katze.de/information/katzenhaltung/ernaehrung-der-katze/vorsicht-giftig-fuer-katzen (dostęp 27.10.2015).

Zdjęcia: Mrs eNil/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/; Mirandala.flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/; tricksydicsy/flickr.com, Helen Nock/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/,Isabelle Blanchemain/flickr.com, https://creativecommons.org/licenses/by-nc/2.0/

2 komentarze(y) “Skok na kocimiętkę

  1. Miłość kota do kociej trawki, owsa czy innego ‚zielonego’ do podgryzania ma ścisły związek z kocią higieną. Kot myje się liżąc swoje futro językiem. Czasami jakiś włos z sierści wypadnie i kot niechcący go połknie. Połknięta sierść niestety nie przechodzi przez cały układ pokarmowy kota. Zbija się w kulkę w kocim żołądku. Jedyny sposób pozbyć się jej to (sorry) zwymiotować ją. W tym celu właśnie kot podgryza zielone trawki, aby wywołać odruch wymiotny.

  2. Tak. Rośliny pomagają kotu „wydalić” owe niepożądane kłębuszki. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz