Opublikowano

Słodycze dla dbających o linię

Suszenie to najzdrowsze przetwarzanie owoców i warzyw

Suszenie owoców i warzyw to bardzo prosty sposób na wyczarowanie słodyczy o nowych smakach. Z korzyścią dla zdrowia możemy nimi zstąpić czekoladki czy ciasteczka. Tanio i zdrowo, a przyjemność większa, bo czekoladka rozpływa się błyskawicznie, a suszona śliwka czy banan zapewnią długotrwałe delektowanie się słodyczą. A przy tym pomagają dbać o linię!

Kiedy nachodzi nas nieodparta ochota na słodycze, warto zacząć od tych najzdrowszych ‒ suszonych owoców. Zanim je przeżujemy, głód słodyczy zmniejszy się albo zostanie całkowicie zaspokojony. Oczywiście umiar w spożyciu suszu owocowego jest wskazany. To również dość kaloryczne przysmaki.

Żeby wypełnić smakowitym  suszem pokaźne pudełko po czekoladkach, wystarczy kilka jabłek, 2-3 gruszki, 2-3 banany, 1 pomarańcza.
W sezonie jesiennym oczywiście wrzucam na tacki suszarki przede wszystkim morele, śliwki i jabłka różnych odmian…

Suszenie to najzdrowsze przetwarzanie owoców i warzyw
Suszenie to najzdrowszy sposób przetwarzania owoców i warzyw – bez dosładzania i gotowania
Na susz znakomicie nadają się zarówno jędrne jabłka, jak i te już z nieco pomarszczoną skórką. Dobrze, żeby były to słodkie odmiany. Pamiętajmy też o umyciu i osuszeniu owoców przed suszeniem!
Na susz znakomicie nadają się zarówno jędrne jabłka, jak i te już z nieco pomarszczoną skórką. Dobrze, żeby były to słodkie odmiany. Pamiętajmy też o umyciu i osuszeniu owoców przed suszeniem!

Przygotowanie owoców jest bardzo proste. Umyte i osuszone jabłka i gruszki suszymy ze skórką, banany oczywiście trzeba obrać. Kroimy owoce według swoich upodobań – ja wydrążam obieraczką ogryzek z jabłka, uzyskując owoc z dziurką, który kroję na plastry.

Do wydrążenia na wylot ogryzka używam prostej obieraczki z Ikei, ale zwykły nożyk do owoców też się nadaje
Do wydrążenia na wylot ogryzka używam prostej obieraczki z Ikei, ale zwykły nożyk do owoców też się nadaje

Gruszkę dzielę na ósemki, na końcu pozbywając się ogryzka. Banana kroję na plasterki, a czasem najpierw przecinam wzdłuż, po czym kroję lub łamię na trzy części.

Sposób krojenia owoców zależy od naszej inwencji, ważne, żeby kawałki owoców miały podobną grubość
Sposób krojenia owoców zależy od naszej inwencji, ważne, żeby kawałki owoców miały podobną grubość

Tak rozdrobnione owoce rozkładam na tackach suszarki do grzybów i owoców. Według zaleceń producenta powinno być zapełnionych naraz minimum 5 tacek. Włączam suszarkę na noc z temp. ok. 50-60 stopni, a rano zmieniam kolejność tacek i suszę dalej. Wieczorem już wszystko nieźle pachnie i część owoców, np. banany, można próbować, ewentualnie jeszcze podsuszyć przez 2-3 godziny.

Jeśli suszymy śliwki lub inne bardzo soczyste owoce, trzeba po raz kolejny przestawić tacki i pozostawić na dalsze suszenie. Następnego poranka już powinny być gotowe. Oczywiście, co jakiś czas trzeba testować smakowo stan ususzenia owoców. Większość powinna być gotowa, ewentualnie pozostawiamy na tackach te, które jeszcze będą wymagać podsuszenia i dostawiamy nowe tacki, z kolejną partią owoców.
Kiedy wszystkie wysuszone owocki są gotowe, przekładam je do metalowego, suchego pudełka po ciasteczkach lub czekoladkach, wyłożonego serwetką papierową albo lnianą, i odstawiam do szafki na słodycze…

Susz owocowy, jako przegryzka idealnie komponuje się z orzechami
Susz owocowy, jako przegryzka fajnie komponuje się z orzechami

W suszarkę do grzybów i owoców warto zainwestować. Przy regularnej domowej produkcji suszu ta inwestycja z pewnością nam się zwróci.  A dodatkowy zysk w postaci zdrowszych zębów i cery jest nie do przecenienia.

W tym roku pierwszą partię śliwek  ususzyłam… w samochodzie. Pod koniec lipca znajomy podarował nam kilkanaście kilogramów pysznych śliwek odmiany Ulena. Były bardzo soczyste i szczerze powiedziawszy, nie jest to odmiana nadająca się do suszenia. Jednak postanowiłam poeksperymentować i wstawiłam je na tackach grillowych, postawionych na blachach z piekarnika, na przednie siedzenia swojego samochodu. Temperatura, jaka panowała wewnątrz sprawiła, że śliwki niemal się upiekły. Oddały mnóstwo soku, który regularnie odlewałam z blaszek. A po 4 dniach pozostały cieniutkie plasterki śliwkowego suszu. Dość twardego, jak na przekąski, ale na długie przeżuwanie w sam raz, ale najchętniej wykorzystam je do kompotu albo zupy z suszu.

Jeszcze inny rodzaj ekonomicznego suszenia zafundowała mi sama natura. Tym razem z owocami aronii, których nie da się zjeść prosto z krzaka, gdyż są bardzo cierpkie. Jednak już pod koniec września, po długotrwałych słonecznych kąpielach rosnące wciąż na krzaku, owoce lekko się podsuszyły i stały się bardzo smacznym, delikatnie wytrawnym przysmakiem do bezpośredniej konsumpcji. Przed mrozami zbiorę je wszystkie i tylko już odrobinę podsuszę w suszarce.

Podsuszone owoce aronii jeszcze wciąż w naturze
Podsuszone owoce aronii jeszcze  w naturze

Oczywiście najlepiej suszyć owoce ze znanego źródła, wiedząc, że nie były pryskane chemicznymi substancjami na krótko przed zerwaniem. Własny ogród lub zaprzyjaźniony zaufany ogrodnik jest tu nie do przecenienia.  Jeśli powiedzie  nam się pierwsza próba z popularnymi owocami, można poeksperymentować, np. susząc kiwi polane miodem, mandarynki czy inne owoce.

Suszenie warzyw i ziół to również ciekawa przygoda, ale o tym innym razem. Przymierzam się do suszenia kalafiora…

Z owocowego suszu można oczywiście ugotować też pyszny kompot, nie tylko na wigilijny stół. A jeśli gorący kompot doprawimy śmietanką lub jogurtem i wrzucimy kilka klusek z pokrojonych w grube paski naleśników – mamy smaczną zupę owocową!  A to jeszcze nie koniec zastosowań suszu… Smacznego! Zoja Żak

Susz owocowy w połaczeniu ze świeżymi owocami to bardzo dobry pomysł na deser! Kto się oprze takim darom natury?
Susz owocowy w połączeniu ze świeżymi owocami to bardzo dobry pomysł na deser! Kto się oprze takim darom natury?

Zobacz też przepis na dietetyczny deser owocowy oraz pomysł na podanie owoców tropikalnych, a także pyszną sałatkę warzywną na zimę

Dodaj komentarz