Opublikowano

Teraz porzeczka!

porzeczkaczolo-1024x569_edytowany-1

Spójrzcie porzeczkom prosto w twarz: czerwone, czarne, różowe, białe – mają wszystko, co nas może wzmocnić, chronić przed przeziębieniami jesienią i zimą, ożywić, dodać energii, poprawić koloryt naszej cery, bo wszystkie są bogate w witaminę C oraz  A.

Uwaga! Ważne dla tych, którzy czas długi muszą spędzać przed ekranem komputera – spożywanie owoców i warzyw zawierających prowitaminy A, czyli generalnie tych w kolorze pomarańczowym oraz czerwonym,  wpływa korzystnie na nasz wzrok. Nie lekceważcie porzeczek!
Porzeczka - dar natury o wyrazistym smaku i kolorze
Porzeczka – dar natury o wyrazistym smaku i kolorze
Można je dodawać do tzw. szejków (dawniej pisało się shake, obecnie „szejk”  malinowo-porzeczkowy stanął na równi z szejkiem od szybów naftowych, no takie czasy).  Szejki ze słodkich owocow malin, jagód, bananów dobrze jest złamać małą garstką porzeczek. Owocowy szejk nabierze ekspresji.
Małe czerwone kuleczki nadają deserom i napojom niepowtarzalny charakter
Małe czerwone kuleczki nadają deserom i napojom niepowtarzalny charakter
Podam wam za chwilę przepis na placek z czerwoną porzeczką. Porzeczka w procesji wypieków z owocami umiejscawia się gdzieś tak pośrodku sezonu wiosenno-letnio-wczesnojesiennego: pochód zaczynają placki z rabarbarem (mniam, mniam ), potem idą truskawki, czereśnie, jagody…i  porzeczki właśnie.  Po nich nastają te wspaniałe biszkopty z wiśniami,  po wiśniach szarlotki z wczesnych antonówek, drożdżowe z węgierkami itd…
 Wracam do porzeczkowca. Przepis należy do grupy receptur, których większość chyba nie cierpi ( ja też ): 125 g czegoś zmieszać z 550 ml czegoś… Jak w aptece. Mniej więcej tak wygląda podział Europy jeżeli idzie o książki kucharskie. Pierwsza szkoła (szczególnie niemiecka i angielska) trzyma się systemu laboratoryjnego ściśle i perfekcyjnie: gram, miligram, mililitr… Ciarki po plecach przechodzą.
 Druga, tzw. szkoła fantazyjna, czyli na oko, na tzw, czuja. Weź, powiada autor (ka) łyżkę, szklankę, beczkę,  garść itd. Nikt jednak nie wie czy idzie o łyżkę wazową czy od herbaty, czy idzie o szklankę taką wysoką, właśnie do szejków, czy jakąś skromniejszą. Znacie tę szkołę? Jasne! W tej szkole króluje intuicja, która. jeżeli idzie o wypieki, nie zawsze się sprawdza, niestety. Dlatego wybrałam jednak przepis ze szkoły tzw. aptekarskiej.
 To ciasto robiłam dwa razy w życiu. Po prostu byłam ciekawa jak smakuje domowe ciasto z porzeczkami, bo nigdy takiego nie piekłam. Przygotowanie ciasta jest dość czasochłonne,  ale placek jest oryginalny i naprawdę pyszny.
Potrzebne są:
Forma o średnicy 26 cm
Na ciasto:
200 g mąki orkiszowej
100 g masła
100 g cukru (dobrze jest użyć cukru brązowego)
1 jajko
Na masę:
300 g czerwonych porzeczek
125 zmielonych migdałów (najpierw całe migdały trzeba namoczyć, zdjąć skórkę, zmielić )
3 jajka
4 łyżki stołowe (takie od zupy) cukru-pudru.
Przystępujemy do dzieła:
Przesiać mąkę, Zagnieść ciasto z masłem, cukrem i jajem. Zagniecione ciasto zawijamy w folię i wkładamy na dwie godziny do lodówki. Po dwóch godzinach wyjmujemy i wykładamy na blaszkę.
Porzeczki płuczemy, oddzielamy szypułki i pozostawiamy na sicie, by trochę ociekły z wody.
Trzy żółtka ubijamy mikserem z połową cukru. Białka z resztą cukru ubijamy na sztywną pianę i łączymy z masą żółtkowo-migdałową. D tego dodajemy zmielone migdały delikatnie mieszając. Wykładamy na ciasto. Na to idą porzeczki.

 

Ciasto porzeczkowe przed wstawieniem do piekarnika
Ciasto porzeczkowe przed wstawieniem do piekarnika
Piec nastawić na 200 stopni Celsjusza bez termoobiegu lub 180 z termoobiegiem, pozwolić mu się nagrzać.
Ciasto wkładamy i pieczemy 40 minut. Po upieczeniu pozostawiamy 10 minut  w blaszce, aby troszkę się ostudziło. Posypujemy cukrem-pudrem.
Ciasto po wystudzeniu można wyjąć z formy...
Ciasto po wystudzeniu można wyjąć z formy…
...oprószyć cukrem pudrem
…oprószyć cukrem pudrem
Smacznego! Zielara
Pychota!
Pychota!
 Przepis otrzymałam trzy lata temu od sympatycznej Ilony Raupp z Karlsruhe

 

4 komentarze(y) “Teraz porzeczka!

  1. Już widzę, że jest pyszne ale może warto, bo już widzę, że mi smakuje. 🙂 Dzięki za fajny przepis i w ogóle za te fajne artykuły, co mam wielką przyjemność co i raz poczytać. Pozdrawiam

  2. Warto, warto, tylko troszkę się trzeba natrudzić. To taki przepis wychodzący naprzeciw kierunkowi slow-food. I ten kwaśno-słodki smak! Przedtem nigdy nie piekłam nic z porzeczkami. Teraz raz w sezonie porzeczkowiec musi być. Jak dyżurny placek z rabarbarem. jak drożdżowe z węgierkami. jak szarlotka z antonówkami. Jakieś ceremonie drobne trzeba wnieść w codzienność, prawda? Pozdrawiam ciepło!

  3. W tym roku porzeczki mam już zaliczone 🙂
    W dzieciństwie porzeczki jedliśmy z cukrem. Umyte porzeczki ściągało się z szypułek do słoiczka, dosypywało się cukier, zamykało słoiczek i potrząsało nim, aby cukier otoczył dokładnie porzeczki. Następnie słoik stawiało się na słońcu, aby porzeczki puściły trochę soku. Do tego trochę bitej śmietany i był pyszny deser.

  4. Robię podobnie – tylko zamiast cukru miód, porzeczki zjadam a woda jest do rozcieńczenia mineralną. I tak otrzymuję lemoniadę

Dodaj komentarz