Opublikowano

Zieleń w ciemnościach

begonie w ciemności MP

Te niezwykle efektowne rośliny to prawdziwy cud natury. Rozwijają się na skałach, prawie bez światła. Aby nasycić się ich widokiem, trzeba przebyć długą podróż na Borneo, ale warto, bo nie rosną nigdzie indziej na świecie. To prawdziwe domatorki, a właściwie: „jaskiniotorki”.

Spośród wielu roślin, które podziwiałam na Borneo, begonie jednoliścienne wydały mi się wyjątkowo osobliwe. Las deszczowy obfituje w wiele ich odmian, ale te z Jaskini Czystej Wody są wśród nich chyba najciekawsze.

Najpierw trzeba przylecieć samolotem (bo nie ma drogi lądowej) do Parku Narodowego Gunung Mulu, jednego z najbardziej niedostępnych miejsc Borneo (jest na liście Światowego Dziedzictwa Przyrodniczego UNESCO, ale szerzej będę o tym parku pisać w osobnym tekście), a tam wynająć łódź motorową, by dostać się rzeką Melinau do jaskiń. Łódki kursują tylko wtedy, kiedy jest odpowiedni poziom wody w rzece, ten zaś zależy od deszczu. W okresie, kiedy my tam trafiliśmy, akurat kilka dni nie padało (co rzadko zdarza się w lesie deszczowym) i nasza wyprawa stanęła pod znakiem zapytania, ale na szczęście w końcu przyszła kilkugodzinna obfita ulewa, stan wód się podniósł i udało się dopłynąć do Jaskini Wiatru i Jaskini Czystej Wody.

Wodna taksówka w parku Mulu
Wodna taksówka w parku Mulu
Łodzie przed Jaskinią Wiatru
Łodzie przed Jaskinią Wiatru

Jaskinia Czystej Wody jest najdłuższą jaskinią w Azji (dokładnie nie udało się jeszcze zmierzyć jej korytarzy, ale na pewno mają łącznie prawie 200 km). Jej nazwa wzięła się stąd, że na najniższym poziomie jaskini płynie rzeka z krystalicznie czystą wodą. Panuje tu specyficzny mikroklimat i właśnie on sprawił, że we wnętrzu grot rozwinęła się ciekawa roślinność endemiczna. Szczególnie imponujące są begonie jednoliścienne, niektóre dość pokaźnych rozmiarów. Samo Borneo słynie z bogactwa odmian begonii, w parku Mulu jest ich kilkaset, o różnych kolorach, kształtach i wielkości liści. Wymienia się je jako jeden z charakterystycznych dla lasu deszczowego gatunek roślin. Naukowcy szacują, że około setki odmian begonii nie zostało jeszcze odkrytych i nazwanych. O większości dowiedzieliśmy się niedawno, bowiem park Mulu został odkryty dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku. Wszystkie begonie są pod ścisłą ochroną i nie można ich zerwać ani nigdzie przesadzić. Za zniszczenie grozi rok więzienia i wysoka kara pieniężna. Niektóre begonie rosną tylko w jednym miejscu i jest to trzymane w ścisłej tajemnicy przez strażników parku.

Wejście do Jaskini Czystej Wody zdobi kompozycja z nacieków skalnych i begonii.
Wejście do Jaskini Czystej Wody zdobi kompozycja z nacieków skalnych i begonii
Bujne begonie jednolistne na skale w Jaskini Czystej Wody
Bujne begonie jednoliścienne na skale w jaskini
Liście niektórych begonii są spore, mają ok. 30 cm długości
Liście niektórych begonii są spore, mają ok. 30 cm długości

Te rośliny mnie zauroczyły, oglądałam je z każdej strony. Wyrastają prosto ze skały i błyszczą jak wypolerowane, bo w jaskini panuje bardzo duża wilgotność i na begonie co chwilę skapują krople wody. Efektowne liście uczą się doskonale wykorzystywać promienie słońca wpadające przez skalne szczeliny. To im zawdzięczają swoją intensywną zieleń. A składników mineralnych dostarcza im guano, czyli odchody nietoperzy, których jest tu pod dostatkiem.

Wpadające do jaskini bardzo skąpe słońce pobudza zieleń do wzrostu
Wpadające do jaskini bardzo skąpe słońce pobudza zieleń do wzrostu
Widok tuż przy wyjściu z Jaskini Czystej Wody
Widok tuż przy wyjściu z Jaskini Czystej Wody

Przyglądałam się, jak begonie ustawiają się do światła. Zachłannie wykorzystują każdą wolną przestrzeń wokół siebie, a przy tym żaden liść nie zasłania drugiemu słońca.

Zupełnie, jak zbiorowe opalanie się na plaży...
Wygląda to trochę jak zbiorowe opalanie się na plaży…
Jedne z bardziej okazałych begonii w tej jaskinie
Jedne z bardziej okazałych begonii w tej jaskini

Tam, gdzie dociera trochę więcej światła, skały są porośnięte także innymi endemicznymi gatunkami roślin. Wygląda to jak miniaturowe lasy, z poszyciem i z koronami drzew.

Roślinność Jaskini Czystej Wody
Roślinność Jaskini Czystej Wody

Długo nie mogłam oderwać oczu od tych widoków. Niesamowita była ta naturalna symbioza. Cieszyłam się, że mogłam zobaczyć tak pierwotne miejsce na ziemi, do którego trafia niewielu turystów (łodzie pływają tu raz dziennie i liczba osób jest ograniczona), dzięki czemu te unikatowe rośliny mogą rosnąć sobie w spokoju. One, w przeciwieństwie do maków, o których pisałam na naturalnie.pro kilka miesięcy temu (tekst Tam, gdzie maki wędrują…), potrzebują ściśle określonych warunków, by przetrwać. Nie są przystosowane do tego, by się przemieszczać. I pomyślałam sobie, że wśród ludzi też jest zarówno wiele maków, którym dobrze w każdym miejscu i zaadaptują się do niemal każdych warunków, jak i begonii, które najlepiej czują się w swoim domu i w znanym otoczeniu. A część osób czasem jest makiem, a czasem begonią.

Tekst: Elżbieta Bogusławska-Przybysz
Zdjęcia: Elżbieta Bogusławska-Przybysz i Mariusz Przybysz

O przyrodzie Borneo będziemy jeszcze pisać na naturalnie.pro, a na razie zapraszam do przeczytania o orangutanach i oleju palmowym w tekście Olej palmowy w natarciu, o imponujących borneańskich dzbanecznikach (Dzbanki na polowaniu), a także o rozsianych po całym świecie makach (Tam, gdzie maki wędrują…).

 

6 Komentarze(y) “Zieleń w ciemnościach

  1. Jej, byłam w wielu jaskinach dużych i małych, ale w takiej zielonej to jeszcze nie. :-O

    1. Ja też 🙂 Tam można siedzieć godzinami i patrzeć, jak zmienia się ruch promieni i oświetla różne części. Tylko zapach jest taki sobie 😉 Pozdrawiam serdecznie 🙂

  2. Brak mi słów, żeby opisać piękno tej jaskini. Podziwiam, że udalo Ci się pokazać na zdjęciach niesamowity blask liści begonii. Bardzo chciałabym zobaczyć to na żywo.

    1. Dziękuję 🙂 Było tam naprawdę niesamowicie. I świadomość, że te begonie rosną tylko tam dodawała jeszcze magii temu miejscu 😉 A liscie wyglądały jak wypolerowane 😉

  3. To zdjęcie, gdzie widać przesączające się do jaskini światło – cudowne. Zazdroszczę Ci, że mogłaś coś takiego zobaczyć na własne oczy.

    1. Będąc na Borneo, nie spodziewałam się, że ta jaskinia tak mi się spodoba 😉

Dodaj komentarz